Biskupia Kopa

Pierwszy raz podczas pobytu na wsi u dziadków wybraliśmy się w pobliskie góry. Zawsze Beskidy i Beskidy... Postanowiliśmy wybrać dosyć prostą i krótką trasę na Biskupią Kopę (Karolina była kilka dni po chorobie z 40-stopniową gorączką i nie chcieliśmy jej przeciążać). Wrażenia - piękna okolica, trasa przyjemna również dla dziecka, w schronisku można było zjeść przyzwoity obiad. Po posileniu się wybraliśmy się jeszcze na czeską stronę góry, aby wejść na wieżę widokową - widoki, ach piękne. Czechy górzyste i zielone, Polska płaska i upstrzona tysiącami pól uprawnych. Było pięknie!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tekst alternatywny