Taka niedziela



Bo nie jest nam straszny mróz. Bo w górach niebo jest  błękitne, gdy na dole tylko... smog. Bo im wyżek, tym lepiej smakują knedliky i hranolky. Pierwsza w tym roku wycieczka w góry zaliczona. Niby zima, a jednak śniegu brak. Karolina trochę na nogach, trochę w nosile, ale dała radę. Dobry ubiór oraz krem na mróz i wszystko można.

3 komentarze:

  1. Takie intensywne, terenowe niedziele bardzo lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też i w końcy Karola już jest na tyle duża, że i jej, i nam sprawia to przyjemność :) Ten rok będzie po znakiem gór :)

      Usuń
  2. Ale Wam tego zazdroszę! Tomasz bez mrugnięcia okiem przyklepał wakacyjny Kraków! Chociaż coś wczesniej o kaszubach przebąkiwał... ;)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny