Chwile razem

Mało nas tutaj, ale dużo się dzieje. Ostatnio udało mi się wyjechać z Karoliną na tydzień do moich rodziców - nie muszę mówić, że było cudnie, prawda? :) 

Dobrze było odpocząć (mimo pracy wieczorami), pobyć razem, spędzać czas w ogrodzie i spotykać się z dobrymi duszami (Magda, dzięki!). Takich spontanicznych wyjazdów będzie teraz mnie, ale... być będą, bo muszą, no!

PS na zdjęciach Karolina w płaszczyku i sukience... zrobionych przez moją mamę. Szał, nie?










6 komentarzy:

  1. świetne wdzianka :)
    ach i ten płotek! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach zachwycające zdjęcia! Karola rozrabiaka jak Masza? :D Bo tak mi się w czapuszce skojarzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako przedstawicielka blogosfery rękodzielniczej potwierdzam. Szał! Twoja mama jest naprawdę zdolna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spontan rzecz ważna :) jak tylko się rozluzni u Was, to szykujcie się na mój Spontan z Zochą :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Heja od dawna was obserwuje, Twoja Karola pięknie rośnie, mam córkę w tym samym wieku. Jesteś może na chusty.info?? Chciałam też zapytać o czapę, handmade czy nabyta? chciałabym taką uszyć, pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny