O Karolinie...


Kiedy ostatni raz pisałam o tym, co słychać u Karolki? Dawno - tak dawno, że już nie pamiętam sama. Szkoda byłoby mi zapomnieć o tym, co teraz, na chwilę przed swoimi drugimi urodzinami robi nasza córka, dlatego podsumowanie zrobię, ja należy :)



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- wzrost ok. 82 cm (ubranka 80, 86)

- waga 10,2 kg

- zęby w natarciu (12 na pewno + 2 się wyżynają)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



- Karolka w dzień śpi jeden raz, ok. godz. 10-11 lub 13-14, maksymalnie godzinę

- od dłuższego czasu sygnalizuje potrzebę skorzystania z toalety (nocnik i nakładka na sedes jej nie odpowiadają), ale zdarzają się wpadki, szczególnie podczas zabawy

- ma swoje ulubione smaki i gdy na coś przyjdzie jej ochota, zdania nie zmieni

- uwielbia bawić się lalkami i misiami - opowiada im historie, karmi, przewija, usypia, nosi na rękach, głaszcze...

- gdy widzi inne dzieci, piszczy z radości - codziennie musi mieć kontakt z osobami "spoza domu" ;)

- mówi uroczo "mamusiu, tatusiu, babusiu, dziadziusiu"

- coraz częściej składa zdania (z min, trzech słów), poza tym mówi baaaardz o dużo i baaaardzo często ;)

- potrafi się sobą sama zająć - bawi się samodzielnie nawet półtorej godziny

- w sklepach, na spacerach itp. zaczepia ludzi, powodując, że znam wszystkich mieszkańców osiedla którzy wychodzą na spacery

- je pierś dwa razy na dobę - wieczorem przed spaniem oraz nad ranem (po piersi dosypia jeszcze do 7.30-8)

- uwielbia przejażdżki rowerowe (ostatnio pogoda była łaskawa, więc korzystałyśmy)

- tata jest super, od warunkiem że nie całuje (ma brodę), mama jest super, pod warunkiem że nie ściąga Karoli ze stołu,  gdy ta próbuje zjeść cukier z cukiernicy

- babcie i dziadkowie są w ogóle super, a najlepsi są: Mati i Tymo - całowanie, piszczenie, przytulanie to jest to





3 komentarze:

  1. "je pierś dwa razy na dobę" o rany, ale zazdro! Mój Olek to jeszcze kilkanaście razy dziennie, męczy mnie to już ;<

    Karolcia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś miniodstawienia? Ja kilka miesięcy temu przez trzy dni tłumaczyłam (mimo pczątkowej histerii), że "cycusie śpią" - najpierw złość, potem płacz, potem chwila zastanowienia i spokój. Od tamtego czasu zero histerii i je pierś tylko na noc i nad ranem.

      Usuń
    2. Próbowałam, ale nie wytrzymuje jak Olek mi zaczyna wyć i krzyczeć "cycuuuusieeee!!!" :<
      za słaba jestem. Daję mu czas do drugich urodzin, a póżniej to chyba na 3 dni się wyprowadzę.

      Usuń

Tekst alternatywny