Moje drugie dziecko...

Tak, tak - czasami mi się wyrwało, ale ogólnie tajemnicą było, że mam drugie dziecko... Ale - uprzedzam - nie takie chodzące, mówiące, przytulające się. To dziecko ma wiele matek i jednego ojca. Hm... Brzmi co najmniej dwuznacznie, więc spieszę z wyjaśnieniami. Jestem jednym z ogniw akcji charytatywnej Zwierzaki pocieszaki. Już 5 grudnia wyjaśnimy dokładnie, na czym będzie polegać ta pomoc, a już dziś zachęcam do odwiedzenia facebookowej strony pocieszaków, bo tam - dziś jestem ja :) KLIK
A poniżej ja oczami Ani Laurman - to ona tworzy pocieszakową rzeczywistość :)

5 komentarzy:

Tekst alternatywny