Kury!

Może się wydawać, ze wrzucam stare zdjęcia, które już pojawiły się w innym poście, ale to złudzenie. Po prostu cały zeszły tydzień spędziłyśmy z Karoliną na wsi u dziadków, a tam... kury to zdecydowanie największa atrakcja dla niespełna dwulatki ;). Nie będę się dziś rozpisywać, ale obiecuję - wrócę z potężną dawką informacji na temat Karoli, bo jest o czym pisać...







5 komentarzy:

  1. Korzystajcie z pogody, zanim spadnie do -40! ;) Zazdroszczę! Ściskamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziw bierze, że to już grudzień, a trawa taka zielona... :)

      Usuń
  2. Nie wiem czemu, ale kury zawsze wzbudzają entuzjazm najmłodszych ....
    jak dorosnie, bedzie je ganiac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Tylko "ko, ko" i "ko, ko" :)

      Usuń
  3. Będzie ganiać, możliwe, że spróbuje też kopać... (u nas tak właśnie było). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny