Oczami cioci E.



Lubię spontaniczne decyzje. Lubię, gdy patrząc za okno, mogę w ciągu sekundy określić, że tak - to dobra pogoda na spacer i wiele godzin poza domem. Lubię to, że mam taką możliwość, że praca - która często kończy się późno w noc - pozwala mi dzień spędzić z małą tak intensywnie, jak jest to tylko możliwe. Najbardziej lubię dobre towarzystwo i gorącą kawę, gdy na dworze kilka stopni powyżej zera.





Wyżej są zdjęcia cioci Eweliny, niżej moje z tzw. backstage'u. Widzicie różnicę w kolorystyce? A to tylko aparat inny - bardzo mnie to zaskoczyło ;)






9 komentarzy:

  1. ogromna roznica, cioci E takie bardziej fioletowe (??), Twoje naturalne.
    tak czy siak zdjęcia pro.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zdjęcia i te i te.
    Uwielbiam kiedy Karolina marszczy nosek♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia :) a może Ciocia Ewelina użyła jakiegoś filtra polaryzacyjnego i stąd efekt większej głębi kolorów, takiej mniej naturalnej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam w zdjęciach naturalność ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjecia piękne jedne i drugie w pierwszych aparat podbija kolor niebieski chyba że to wina filtra

    OdpowiedzUsuń
  6. czy to Biała, czy mnie oczy mylą?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczy Cię nie mylą ;) Emigracja E. do naszych Tychów to fakt :)

      Usuń
  7. Każdy aparat oddaje kolory nieco inaczej :) Ładne zdjęcia zarówno cioci jak i z backstage'u, szczególnie to ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny