Nadal wakacyjnie

Jeszcze wakacyjnie, a co mi tam... Strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o atrakcje dla dziecka naszego podczas wakacji, okazała się wizyta w Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie. Nie będę rozpisywać się, co tam jest, a czego nie ma. Mogę natomiast zapewnić, że dziecko (ani rodzice) nie będzie się nudzić. Z resztą zobaczcie sami:



Zaraz na starcie złapała nas (grupę ok. 20 osób) ulewa. Staliśmy wtedy na wybiegu dla zwierząt bez zadaszenia (jedynie nad bramą znajdował się minidaszek). Cóż to dla nas? Phi, ciepły, letni deszcz - sama radość, tym bardziej że widać było na horyzoncie, że w oddali się rozjaśnia. Połowa grupy (dodam - ta wrażliwa na wilgoć) uciekła, reszta mogła do woli korzystać z uroków parku... w promieniach słońca, które wyszło zza chmur po kilku minutach.





Dostęp do większości zwierząt jest wolny (poza wilkami i ptakami, co zrozumiałe ;) Można je karmić, głaskać, rozmawiać z nimi. Radzę uważać na palce - Karolina swoje wyciągała z paszczy wygłodniałej sarny ;)




Po wycieczce postanowiliśmy się posilić w Oberży pod psem (obok restauracji jest muzeum mazurskich chat podcieniowych), która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie parku. Polecamy, palce lizać! Karolina ma za sobą pierwszy gulasz z dzika ;)








9 komentarzy:

  1. Raz już mieliśmy bilety kupione, ale jeszcze wtedy mały i uparty syn zaparł się, że nie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, to szkoda - ale będzie pretekst, aby pojechać znowu ;)

      Usuń
  2. O ja :) :) Cudne miejsce :)
    Te zwierzaki tak blisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niezwykle istotne było również to, że wybiegi były duuuuże, więc zwierzęta miały możliwość "rozprostowania kości".

      Usuń
  3. ooo to blisko nas :D Kadzidłowo jest super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie tam! :) aż przez chwilę się bałam czy te sarenki nie są aby plastikowe :) fajne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. byłam w zeszłym tygodniu i niestety mam odmienne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmienne wrażenie odnośnie oberży czy parku zwierząt? Kolejny las potwierdza się zasada - gdzie dwóch Polaków, tam dwie opinie. Szkoda, że Wam się nie podobało - co było nie tak?

      Usuń
  6. Byliśmy jak nasz Młody był mniejszy i pamiętam, ze daniele wzbudziły zachwyt ale na koniec wystraszył się wilka...i wskoczył na ręce....
    ciekawe jak teraz nasz przedszkolak zareagowałby na to miejsce ...

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny