Co tam?

Lato w pełni, więc pora... chorować. Gorączka Karoliny okazała się trzydniówką. Odetchnęliśmy z ulgą, gdy trzeciego dnia pojawiła jej się na buzi delikatna wysypka. Niedługo przyszło nam się cieszyć spokojem - dzień przerwy i znowu chorowanie. Kaszel, katar, zaczerwienione oczy - udaliśmy się do lekarza dopiero gdy kaszel przybrał na sile, żeby sprawdzić oskrzela i płuca. 


Okazało się (zgodnie z tym, co sami podejrzewaliśmy od pół roku), że mała ma alergię. Jak mama (nota bene okazało się, że ją mam jakieś trzy lata temu dopiero). Obie pokaszlujemy, wycieramy nosy i jakoś się trzymamy ;)


Co nowego?

- ulubiona zabawa to stanie- tak, tak - polega ona na tym, że nieważne na jakim podłożu, nieważne przy kim Karola szybko wstaje, ledwo łapie równowagę i z triumfem pokazuje wszystkim, że stoi bez przytrzymywania na własnych nogach ;)


- jedzenie - wróciliśmy do normalnego żywienia (po szpitalu była dieta), wsuwa dużo, ale nie wszystko - ma swoje ulubione smaki, pewnych rzeczy nie chce (np. surowych truskawek)


- waga i wzrost - w szpitalu schudła, za to w domu nadrabia ładnie - 400 g w półtora miesiąca (jak na Karolę, to świetny wynik). Nosi ubranka w rozmiarze 80, waży 8 kg.


- komunikuje się z wszystkimi, choć nieliczni ją rozumieją ;)


10 komentarzy:

  1. jest dobrze:) cudowna Karolinka, co do 3dniowki przechodzi ją teraz prawdopodobnie Zuza, albo alergia nie wiem.. pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymajcie się w tych choróbskach i się nie dajcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna jak zawsze! :)
    Oby Was te choroby i alergie szybko opuściły, żebyście mogły cieszyć się piękną pogodą i spokojem! :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie mogę się na nią napatrzeć, jest tak urocza :)
    I zawsze dopadają ją jakieś choróbska, oby było lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - nie dość, że wcześniak z 33. tygodnia (więc prawdopodobieństwo przekazania jej moje odporności wynosi 50 proc., to jeszcze rotawirus, który "wyczyścił" jelita i zniszczył naturalną odporność. Ale nie jest źle, o nie ;)

      Usuń
  5. Karola jest waleczna od samego początku, także i z alergią da radę. 3mam mocno kciuki.

    PS. Urocza jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj choruski...! Łączę się w alegricznym bólu!
    Ale Karola poszła w górę co? Już nie taki okruch - Tymo ma 76 cm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola jakoś też 75-76 cm, ale chudzina straszna ;)

      Usuń
  7. Ojej :( oby więcej nic się nie przypałętało przez dłuższy czas. U nas też niedawno trzydniówka, a tydzień temu rota. Ładne rozpoczęcie wakacji...

    OdpowiedzUsuń
  8. Biedulka:( Życzymy dużo zdrówka! I gratulujemy sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny