Pomoc od zaraz

Karolinka weszła w etap "będę niezwykle miła, uczynna i pomocna". Gdy widzi kosz z praniem, wręcz z uciechy piszczy. Biegusiem (raczkując) dopada sterty wypranych ubrań i dalej, wciąga, przekłada, odkłada i... podaje mamie, która wiesza je na suszarce. 


 Wiecie jak wielkie było moje zdziwienie, gdy jakiś miesiąc temu ot tak, nie sądząc, że coś się wydarzy po moim pytaniu, powiedziałam: "Karolinko, możesz podać mi rajtuzki?". PODAŁA!  Z całej kupy ubrań wytargała właśnie je. Teraz już nic mnie dziwi, niech no tylko jeszcze nauczy się rozróżniać kolory. Będzie wtedy pomocnicą idealną ;)


9 komentarzy:

  1. Przeslodka perfekcyjna Pani domu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jak ona urosla. Moj pomocnik wklada pranie do pralki po czym wszystko wyjmuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam pomocnika przy rozwieszaniu prania. Wygrzebuje, podaję i powiada "zięki". Dzięki to dla niej to samo co proszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mala Perfekcyjna Pani Domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój pomocnik do tej pory tak ma,wkładanie prania i wyciąganie bez Niego się nie odbywa(chyba,że prześpi :)).
    Karolinka jest przesłodka :*

    OdpowiedzUsuń
  6. O jak ja tego nie lubię! Zuza też pomaga.

    Karola jak zwkle cudna, ale wydaje mi się, że widzę też podobieństwo do mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, co bardziej zachwyca... Ta pomoc, którą opisujesz, czy Karolka w tej cudownej sukience! Wszystko zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba jest naturalne u każdego dziecka. Helena też się rwie do pomocy: prania, gotowania, sprzątania. Tylko dlaczego te czynności wykonywane razem z nią trwają tak długo. :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny