Po

Karolina wróciła do formy. Je za dwóch, śpi za dwóch, rozrabia jak zwykle, czyli też za dwóch. Od piątku wieczorem jesteśmy w domu i mogę napisać, że to był dobry weekend. Spędziliśmy go w trójkę, nieco leniuchując, sporo spacerując i obserwując Karolkę.


Na początku mała była nieco zdziwiona miejscem, no bo jak to, nie będzie łóżeczka z metalowymi szczebelkami? (pogryzła za to nasze, drewniane). Jak to? Nie będzie zastrzyków, pobierania krwi? Nie będzie dziesiąty dzień tego samego na obiad (serio! codziennie to samo, tak samo podane i tak samo... zimne - brawo dla pani dietetyczki oddziałowej na etacie, brrr). Obawialiśmy się, czy będzie spokojnie spać - spała. Czy zacznie jeść chętnie jak wcześniej (w szpitalu nie jada wcale lub niewiele) - oj, zaczęła :)










11 komentarzy:

  1. o jak fajnie. i jak bardzo podoba mi się jej uśmiech, kiedy się huśta!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, Karola śliczna jak zwykle. Moja Gabi też lubi tak siadać jak Karola na ostatnim zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że macie już to wszystko za sobą. Buziaki dla maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, to bardzo dobrze! Dużo zdrowia moje dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli powrót do formy udany ;) Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Miło czytać i patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że już wszystko OK :) Dużo zdrowia zyczę.
    Co do żarcia w szpitalu, to pamiętam z porodówki- 3 dni, 3 razy ta sama zupa na obiad z różnymi dodatkami :/ a na rozpisce oddziałowej widniały 3 różne dania ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nawet nie udawali - rozpiski brak, a codziennie dokładnie to samo. Najśmieszniejsze było to, że pani dietetyczka miała do "obsługi" dwa małe oddziały, specjalnie się nie napracowała. Dzieci nie chciały tego jeść nie ze względu na brak apetytu...

      Usuń
  8. No to brawo! :) Oby to był jej ostatni pobyt w szpitalu...!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło widzieć Karolkę taką szczęśliwą, niech szpitalne "życie" nigdy nie wraca. Całusy dla Karoli :* : *

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny