Kwiatuszek


Co tu dużo pisać? Jaka Karola jest, każdy widzi. Proszę trzymać kciuki, bo okazuje się, że nie ma 100 proc. pewności, że bakteria za nami. Dziś przekonaliśmy się, że jeszcze coś Karolince może dolegać. Mam nadzieję, że to był wyjątek od dobrej obecnej sytuacji. Lekarka z oddziału kazała czekać, a więc czekamy z tym naszym kwiatuszkiem na rozwój wypadków.




10 komentarzy:

  1. Zdrówka! Jesteś cudowna! : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Śliczny uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za powodzenie :)
    Śliczny uśmiech!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. To dalej trzymam kciuki! Słodki kwiatuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia, oby się nic nie rozwinęło Kwiatuszku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarowne kadry, zwłaszcza ten nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No Goś, ja Ci powiem, że na drugim zdjęciu, to Twojej córce daleko do kwiatuszka... taki uśmiech i spojrzenie wyrażające raczej: matka, pilnuj kwiatków, bo zaraz będę testowała ich wytrzymałość;) ale to może tylko moje wrażenie;)
    Czy już wszystko w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - łobuzica z niej nieziemska, ale kwiatuszek również (przecież niektóre są trujące :P). Czy wszystko dobrze, to się okaże Ciągnie się za nami ta bakteria...

      Usuń

Tekst alternatywny