Taka natura...


Oglądając zdjęcia na blogu, można odnieść wrażenie, że Karolina to typ raczej spokojny, melancholijny. A to nie tak... Nasza mała ma kilka ksywek: tajfun, armagedon, łobuz itp. itd. Idealnie pasuje do niej określenie żywe srebro - potrafi przyspieszyć raczkowanie tak, że mam problem ją dogonić (szczególnie do: kabli, kociej miski, otwartej zmywarki, jakiegokolwiek śmiecia, który leży na podłodze). Co będę dużo pisac, oto zdjęcie. Widzicie te łobuzerskie ułożenie ust i wzrok? ;)


Żeby nie było - odpowiada nam, że dziecko mamy temperamentne. Wesoło jest! No i - dzięki jej żywiołowości zawsze i wszędzie zapoznaję się z obcymi ludźmi. Żadnemu/żadnej nie przepuści - najpierw wybiera "ofiarę, potem delikatnie chrząka, a gdy to nie działa, głośno, dobitnie, w kierunku tej osoby wyraża swoje niezadowolenie z braku zainteresowania jej osobą: - Eeeeeeeeeeeee!

Chciałoby się napisać: "Sorry, taką ma naturę", ale za co tu przepraszać? ;)

12 komentarzy:

  1. Takie dzieci są najlepsze. Niemamy czasu na nudę.

    OdpowiedzUsuń
  2. co dzieci mają z tymi kablami, pilotami, telefonami?! no przecież Kluska jak widzi wcześniej wymienione to speeda dostaje jakich mało

    OdpowiedzUsuń
  3. i dobrze, szybko poznaje świat, to z pewnościa nie jest wada, to zaleta, a że jest typem zwracającym na siebie uwagę i robi to skutecznie... cóż, cieszyć się, iż jest radosna i zawadiacka, milej mkną dni, nie jest smutno :) Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka mina, ja nie mogę! :) Widać, że lubi łobuzować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten błysk w oku mówi wszystko! ;D Łobuzerka to fajna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten błysk w oku mówi wszystko! ;D Łobuzerka to fajna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ja to znam. Wszyscy podziwiają zdjęcia jaka cudna, a na żywo - diabeł!

    OdpowiedzUsuń
  8. haha, jaki diabełek, widać, że tylko figle w głowie :)
    u nas też kable, telefony, zmywarka!!, miotła i kocie miski są na topie

    OdpowiedzUsuń
  9. no coś w tym jest... czytam i widzę naszą listę ulubionych elementów wyposażenia ;)
    "szczególnie do: kabli, (szczęśliwie kociej miski nie mamy ;]), otwartej zmywarki, jakiegokolwiek śmiecia, który leży na podłodze. Nina już praktycznie zdrowa, Ewa się jeszcze smarcze.. no ale jak już się to jakoś poskłada to obowiązkowe jakieś spotkanie w końcu.. :]

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny