Mua!

Zanim był roczek, odbyło się kilka ciekawych spotkań, podczas których obserwowałam Karolinę w relacjach z rówieśniczkami. Cudowne doświadczenie! Mała jest już "kumata", komunikuje się z dziećmi w sobie znanym języku, przestała szczypać, ciągnąć z uszy i włosy (ałć!)...

Gdy w zasięgu jej wzroku pojawia się jakieś dziecko, wiadomo, że będzie dążyć do kontaktu z nim. Już dość dawno temu, bawiąc się obok kuzynki, po prostu znienacka pocałowała ją w usta! Było to rozczulające, tym bardziej że nie jest nauczona "dawać buziaka". Miała taką potrzebę i bez skrępowania ją wyraziła.

Poniżej zdjęcia ze spotkania na szczycie - panny z rocznika 2013 rozprawiają o życiu malucha ;) Jeszcze raz dziękujemy za gościnę i miłą atmosferę cioci i wujkowi L.





7 komentarzy:

  1. Wesoła ekipa;) Fajnie, że ma kontakt z innymi dziećmi. Ignaś ma tak fajnie, że dwa tygodnie przed nim urodziło się, również pierwsze, dziecko mojej szwagierki. Szkoda, że mieszka zagranicą, ale jest nadzieja na rodzinne zabawy z rówieśnikiem;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. czekaj jak "huncwoki" ;) zaczną chodzić/raczkować.. - coś czuję, że to już najbliższe wakacje.

    PS. "Huncwoki" - ah ta gwara mojej żony :P specyficzny mix pozostałości niemieckiej z okolic Bolesławca, z fantazją północno-wschodniej polszczyzny przykryty 25 letnim nalotem rezydowania na Śląsku.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny