Cyrk w domu!


Karola jest mobilna! Stało się faktem, że ten mały bąbel:

- pełza do tyłu z prędkością rakiety
- obraca się swobodnie wokół własnej osi (siedząc)
- z pozycji czworakowej potraf zrobić jeden "raczek"
- na klęczkach buja się w tył i przód jak samochodzik na monety w supermarkecie 
  (żeby nie było - to porównanie, li tylko środek artystyczny)
- domaga się stawiania na nogi (czemu mówimy stanowczo - nie!)
- próbuje wstawać przy sofie, meblach, nogach ludzkich, w wannie itp.

Oprócz tego, odkryła uroki:

- zaglądania ludziom do garów
- szperania po szufladach
- włażenia na głowę człekokształtnym (kot sobie nie pozwoli - wiecie, duma; a pies za duży)
- wtykania wszędzie nosa
- pukania się na każdym kroku (raczku) w czoło (szczególnie o drzwiczki szafek...)

Malutka potrafi zająć się sobą (tzn. miskami, garnkami, chochlą itp.) na cały czas potrzebny do ugotowania ciepłej, dość smacznej (i tu powinno być: "No coś Ty, była smaczna!" :P), kalorycznej, zimowej zupy. A gdy już znudzą jej się takie małe "gabaryty", zawsze można przytulić się do...krzesła. 

Komu, komu - cyrk mamy w domu!


PS nie przypomina Wam to tego

13 komentarzy:

  1. Porównanie zdjęcia- mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  2. No no idzie jak burza! Oby tak dalej. Choć jak czuję, to będzie z niej niezła aparatka!

    A zdjęcie? Rewelacja! Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  3. A haha! To teraz będzie wesoło! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha zdjęcie rewelacyjne :D to teraz się zacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka skupiona jakby to był czupa-czups ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. NO I DOBRZE! A rajstopki wyglądają mi znajomo... czy przypadkiem nie mają misia na pupie??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mają misia na pupie - lubię je, bo są grube :)

      Usuń
    2. no to mamy je i my :D Też je lubię za to że są grube :D

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, ha. ha! Moja Zosia tak piekarnik liże i metalowe części krzesła:)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny