Misiek


Chodzimy na spacery właściwe codziennie. Nie poszłyśmy, gdy było mroźnie i bardzo wietrznie. Nie byłyśmy też wtedy, gdy czułam się nie najlepiej. Wymówek innych nie przyjmujemy i choć czasem ciężko, oj ciężko, się zebrać, wskakujemy w ciepłe ubrania i maszerujemy na spacer. O tak...




PS Karolina od poniedziałku... RACZKUJE!

16 komentarzy:

  1. spacer dla Niej to chyba sama radość:) i gratuluję raczkowania! Brawo dla Karolinki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bo, dzieciaki lubią spacery ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. po uśmieszku sadzę że lubimy te spacerki oj lubimy

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy pierwszym dziecku też tak miałam - nie było żadnych wymówek, teraz jestem bardziej wyrozumiała dla siebie 8))
    Gratuluję postępów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami jestem za bardzo wyrozumiała dla siebie :P

      Usuń
  5. No ja już nie wyrabiam w domu! Ta cholerna pogoda mnie wykończy. NAS wykończy. Już ponad tydzień czasu jest -10 i wiejeeeeee, że łeb urywa! No i nie wyniosę go w taką pogodę no NIE... wyłazimy na kilka minut na balkon żeby chociaż kilka łyków powietrza zrobić, ale to ubieranie żeby na kilka minutek wyjść na zew. no bez komentarza. WIOSNO WIOSNO WHERE ARE YOU???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej wywołuj lato, bo w zeszłym roku wyszłyśmy z Karoliną ze szpitala 21 marca, a śnieg utrzymywał się do początków maja :P Pierwszy spacer w połowie kwietnia po kostki w śniegu ;)

      Usuń
  6. Gratulacje :)
    Piękny uśmiech podczas spaceru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam jedną wymówkę ! z dwójką synów - ja sama = mega ciezko i długo trwa ubierania aż się odechciewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet sobie tego n ie wyobrażam... Ciężko mi opanować jedną przy ubieraniu, a co dopiero dwójkę.

      Usuń
  8. hehe, tak czułam, że lada dzień pojawi się wpis, że Karolka raczkuje, gratulacje! :)))
    Miś uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że Karolka spacery uwielbia. Witaminkę D łapać trzeba.
    Brawa dla raczkującej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Bardzo się cieszymy i razem z Wami świętujemy ten przełomowy krok! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje dla małego Raczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo! To z pewnością dzięki dotlenianiu na spacerach;)

    Wygląda jak fioletowe słoneczko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. I słusznie, dzięki spacerkom Karolinka nabierze odporności. My też spacerujemy i trochę się dziwię, że tak mało dzieci jest na dworze.

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny