Gada, szczypie, pełny serwis!


No ja nie wiem, jak mogłam zapomnieć odnotować na blogu, że nasza mała łobuziara wypowiada coraz więcej sylab i zbitków. Jakoś od tygodnia (może półtora) z pojedynczych sylab zaczęła tworzyć "wyrazy".
I mam na myśli tutaj ładne, płynne wyrazy dwusylabowe (bez przerwy i zawahania pomiędzy sylabami).

Pierwsze słowo Karoliny - BABA (no, jakby inaczej :P)

Kolejne - MAMA (wykrzyknięte nad ranem z łóżeczka prosto w moją twarz!)
             - DIADIA
            - AJAJ
            - OJOJ (Daniel śmieje się, że Karola to nasz mały Krecik)

No i dziś w końcu - TATA (wypowiedziane ot tak, od niechcenia)



Tydzień temu miałyśmy spotkanie z logopedą i gdy prezentowałam, jakie dźwięki wydaje Karola, pani była mocno zdziwiona. "Jak to? Składa sylaby? Jestem pod olbrzymim wrażeniem". Cóż... Pierwsze dziecko - myślałam, że to standard. W tej chwili mamy etap piszczenia, składania sylab (bez zrozumienia - choć to "mama" wykrzyknięte do mnie, hmm ;).

Do mówienia jeszcze daleka droga, ale - pierwsze koty za płoty!


PS poza piszczeniem, sylabizowaniem i brojeniem, mamy etap szczypania wszystkiego i wszystkich - mała ćwiczy chwyt szczypcowy. W jedzeniu idzie jej dzięki temu świetnie, ale... biedne nasze policzki, powieki i moje... sutki. Poza tym, siedzenie jest już passe - pora ruszyć tyłek do raczkowania. Na razie więcej chęci niż możliwości, ale ćwiczymy - plan jest taki, żeby pod choinką już rozrabiać, ale... pożyjemy, zobaczymy.

7 komentarzy:

  1. No naprawdę robi wrażenie! Kurczę, weźcie podpowiedzcie, jak się takie zdolne i wspaniałe dzieci robi...! :D
    :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Karola jest wspaniała- nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna. :)
    Czekam aż mój synek powie pierwsze "mama" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. no pięknie, pięknie :))

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny