Coś dla Tuli!


Jakiś czas temu udało mi się wygrać w Tulankowym konkursie bon na zakupy. Ponieważ Tulanki znamy i cenimy, Karolka ma już od nich misola, rogal podróżny i lalę (na razie utajona, czeka na święta ;), postanowiłam poprosić Klaudynę o coś innego, coś co przyda się nam - rodzicom Karoliny.

Tym, czymś są worek i ochraniacze na pasy ramienne do Tuli. Niestety, nosidło nie posiada oryginalnego worka. Kłopotliwe jest ciągłe pilnowanie, aby nosidło się nie pobrudziło rzucone byle jak do samochodu lub w domu. Niewygodnie nosi się je rozłożone, mając na jednym ramieniu nosidło, a po drugiej stronie na biodrze dziecko.

Warunki były dwa:

- zestaw powinien kolorystycznie pasować do nosidła
- obie rzeczy powinny być do "noszenia" przeze mnie i Daniela jednocześnie
(tj. kolory, które odpowiadać będą kobiecie i mężczyźnie)

Gdy przyszła paczka, och, ach! Klaudyna, jeszcze raz dziękuję!


Nasza opinia:

- wymiar idealny - dobrze, prawidłowo zwinięta Tula mieści się bez problemu, jest jeszcze miejsce na jakieś drobiazgi (np. portfel)
- wykonanie - bardzo dobre, wszystko przeszywane mocnym ściegiem, nie ma prawa się rozerwać
- sznureczek przy worku, dla mnie był nieco za długi, ale Klaudyna wyjaśniła mi jak w minutę dopasować jego długość do mojej budowy
- kolory - nam pasują idealnie

Polecam wszystkim rodzicom, którzy mają nosidła i... chusty. Klaudyna bowiem może uszyć worek na każdy wymiar. Jeśli chodzi o kolorystykę, odsyłam do Tulanek - wybór materiałów jest przeogromny :)

Zdjęcia, niestety, tylko z domu - ponieważ będąc samej na spacerze, nie miałam możliwości ich wykonania ;) Ochraniacze są w dwóch wersjach kolorystycznych - żółta dla mnie, brązowa dla Daniela.













4 komentarze:

Tekst alternatywny