Pracuj


Mama Karoliny, tj. ja, trochę chciała,trochę musiała zająć się pracą zarobkową. Mam to szczęście, że mogę być w domu w czasie pracy, że zajmuje mi to niezbyt wiele czasu, że z domu (zawodowo) wychodzę de facto raz w tygodniu, a wtedy mała ma najlepszą opiekę z możliwych - tatę.

Co praca zmieniła? Niby nie pracuję na pełny etat, ba! nawet na pół nie pracuję, a czasu jakoś mało na sprzątanie, gotowanie. Wcześniej chwile, gdy Karolina spała w ciągu dnia (2-3 h w sumie) wykorzystywałam właśnie na te czynności. Teraz? Toniemy w brudzie - żart taki ;)

Karola wymaga coraz więcej uwagi, wspólnej zabawy, rozmów (tak, tak). Październik jest miesiącem próby - myślę, że sobie poradzimy, ale... jakiś etap się skończył. Koniec z całodniowym zajmowaniem się małą - jakiś taki żal odczuwam...

Żaby nie było więcej marudzenia, napiszę, że nawet to jedno zawodowe wyjście w tygodniu dodaje mi energii. Fajnie wyjść do ludzi, takich ludzi, którzy znają Cię sprzed maminej ery ;)

12 komentarzy:

  1. Fajnie, że możesz stopniowo wracać do pracy a nie od razu na pełen etat...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajną masz pracę, że nie absorbuje Cię na całe dnie, a z obowiązkami pewnie poradzicie sobie w innym czasie:) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że udaj się mamowanie pogodzić z odrobiną niemamowania, trochę żałuję, że moja praca niestety nie daje takiej szansy. Powodzenia i satysfakcji w nowej, czynnej zawodowo roli :D
    A tonięcie w brudzie jest naturalnym stanem rzeczy i nie ma co się nad nim długo zatrzymywać. Pucowanie na błysk przy maluchu to jak krojenie nieupieczonego ciasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo brzmi fajnie, chce taka prace!
    masz racje, uwielbiam wychodzic do ludzi nie-dzieciowych sprzed lat:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie szykuje sie powrót w styczniu do pracy. Na szczęście tylko dwa dni w tygodniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No trzeba jakoś to pogodzić, ale fajnie, że możesz być cały dzień z Karolą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To fakt, wyjść do ludzi po pewnym czasie dużo daje, choć fajnie siedzieć w domu jeśli ktoś spełnia się w opiece nad dzieckiem..

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze że się dobrze w tej sytuacji czujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajną masz możliwość z tą pracą. Ja też tonę czasami w "brudzie" :) bo czasu na wszystko jakoś mało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jasne, że fajnie wyjśc do ludzi bo nie powinnyśmy być mamami na pełen etat. Przecież przed narodzinami mialysmy swoje pasje, pracę, spotkania towarzyskie. Nie wszystko da się przywrócić po porodzie ale musimy próbować odzyskać trochę siebie:) Trzymam za Ciebie kciuki i życzę samych sukces w pracy i domu oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale daliście piękne imię, mój Niko całą ciążę, był Karolinką hahaha ;)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny