O! Zoo


Tak, tak- w końcu przyszedł czas na wyciągnięcie z pudła nosidła. Staramy się mała nosić niewiele - tylko tyle, na ile wymaga tego sytuacja (patrz - płacz, niechęć do leżenia w wózku) lub na krótki spacery wieczorne. Robi się coraz zimniej, więc z tego drugiego niedługo trzeba będzie zrezygnować.

Nosidło wykorzystaliśmy też przy okazji naszej niedzielnej wizyty w zoo. Wiem, wiem - ktoś może powiedzieć, że dziecko za małe na takie atrakcje, ktoś inny, że trzymanie dzikich zwierząt w niewoli jest nieetyczne itp. itd. A my po prostu byliśmy w zoo, aby spędzić słoneczny dzień na powietrzu, pooglądać słonie, żyrafy, tygrysy - spełnić dziecięce marzenie ;)

Spacer rozpoczęliśmy w wózku - UWAGA, UWAGA - spacerówce (to też nowość). Karoli się podobało, bo nawet z półleżenia widziała więcej niż z gondoli, ale... Przyszła pora drzemki i zaczęło się marudzenie. Aby oszczędzić jej, sobie i innym płaczu - myk do nosidła i zasnęła po kilku minutach. Okazuje się, że odłożenie jej śpiącej do wózka to dość prosta sprawa :)

Kilka godzin spędzonych w zoo wyglądało mniej więcej tak: wózek, nosidło, wózek, ręce taty, wózek, nosidło ;) Gdy będzie większa, z wózka zrezygnujemy przy takich okazjach.


10 komentarzy:

  1. :)
    podoba mi się ten post, skradnę sobie od Was trochę pozytywnej energii
    spacerówka i nosidło to już poważna sprawa, gratki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne to nosidło nie?:) Ach, spacer w zoo to świetna sprawa! Czekamy na wiosnę i też ruszamy. Wspaniałe kolory i nosidła, i otoczenia, i w ogóle uśmiecham się do Was:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie śliczne nosidło! :) My nosidło zastępujemy chustą. Ostatnio przydała się w Ikei. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie się tulicie :) i tata noszak to już w ogóle super sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I nawet karmienie na ławeczce, no super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wyprawa:) Nasza Ala tez lubi nosidło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa -zoo + nosidło. Ja, gdybym miała innych pracodawców, też pewnie bym z Podopieczną bywała w zoo. Ale byłam ze swoim Szwagrostwem i ich 7mc córeczką.
    Niestety, nosidła nie mieliśmy (tzn. wypożyczyliśmy dla nich na próbę, ale zbojkotowali nas niestety :( ) i 3g nosiliśmy na zmianę 8,5kg klocka..

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny