D3


Nie możemy podawać małej witaminy D3. Zdziwieni? Zalecenie lekarza z Centrum Zdrowia Dziecka.

Karolina od urodzenia obserwowana jest pod kątem nieprawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu. O co chodzi? Mała otrzymuje wapń i fosfor w moim mleku. Niestety gospodarka wapniowo-fosforowa jest u niej zachwiana i za dużo tych składników organizm "wyrzuca", mogąc doprowadzić do ubytków w kościach (tzw. osteoporoza wcześniacza). Oprócz tego, nadmiar wapnia w moczu, może doprowadzić do uszkodzeń nerek lub powstawania kamieni nerkowych.

Do tej pory wizyty w Centrum Zdrowia Dziecka w poradni chorób metabolicznych (endokrynolog) były kontrolami wyników badań krwi i moczu (pod kątem gospodarki wapniowo-fosforanowej). Nie były idealne, ale też nie odbiegały od normy dla wcześniaków aż nadto. W szpitalu miejskim po urodzeniu nakazano podawanie małej wzmacniacza pokarmu matki, aby niedobory wapnia uzupełniać. W CZD lekarz kazał odsunąć te specyfiki, aby zobaczyć "czysty obraz" po jakimś czasie. Wyniki nie były lepsze niż po urodzeniu, ale - zdaniem dra - powinny iść ku dobremu. Tak było w lipcu.

Tym razem (w ten piątek) pan doktor zrobił zatroskaną minę i patrząc na wyniki z krwi i moczu, zaczął coś skrupulatnie liczyć (współczynnik jakiś tam). Nie jest dobrze, ale na razie nie ma powodów do paniki. Obserwujemy i wykonujemy kolejne, bardziej dokładne badania. 


W grudniu okaże się czy:

- wyniki wyjdą tak, jak przypuszcza pan dr - w normie odchyleń - wtedy jest jedna droga standardowego leczenia, czyli tzw. jesteśmy w domu,

- wyniki wyjdą jeszcze gorzej - będziemy sprawdzać, czy nadmiar wydalanego z moczem wapnia nie uszkodził nerek i innych narządów wewnętrznych oraz szukać przyczyn i sposobów leczenia.


Na tę chwilę zalecenia są trzy:

- odstawić wit. D3 - która w jakiś sposób wpływa na kości (nie wiem, nie znam się), niektóre dzieci są nadwrażliwe na tę witaminę i ich reakcją na podawanie sztucznie wytworzonej wit. może być rozregulowanie opisane wyżej. Dodatkowo - wit. D3 naturalna to po prostu promienie słoneczne (nawet w pochmurny dzień i w cieniu) - lekarz uważa, że naszej małej (nadwrażliwej) wystarczy taka suplmentacja.

- po karmieniu piersią odczekać pół godziny i przepoić małą wodą, aby nerki pracowały nie tylko na moim mleku i aby je rozcieńczyć,

- zrobić badania miesiąc po odstawieniu wit. D3 (na jedno badanie - poziom wit. D3 we krwi??? - lekarz musiał wypisać prośbę do dyrekcji CZD - wykonuje się je poza szpitalnym laboratorium, za tydzień ma być decyzja, ale panie z lab. już grzecznie mnie uprzedziły, że limity na ten rok się skończyły i nie mam na co liczyć...).

PS jeśli ktoś dobrnął do końca, mam nadzieję, że wybaczy tak długi medyczny post - informacje są istotne dla nas, abyśmy o niczym nie zapomnieli przed następną wizytą.

8 komentarzy:

  1. Przeczytałam całość.
    Trzymam kciuki,żeby wszystko było dobrze!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za grudniowe wyniki

    OdpowiedzUsuń
  3. nasze kciuki oczywiście są!

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuje, ale równocześnie trzymam kciuki by wszystko było w normie i się polepszyło.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej. Super blog. Często tu zaglądam. Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga http://wiolka44.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. dorzucam moje kciuki ściskane za opcję numer jeden!
    Mania z kolei ma niedobory, słońce i zwykłe kapsułki nie wystarczały, więc jedziemy na vigantolu

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie dobrze :) nie ma innej opcji. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka ma wcześniaczka z bodaj 28 tygodnia i u niego też były hece z wit. D3. Musieli mu dużo wcześniej rozszerzyć dietę, dostawał też mleko ryżowe zamiast części zwykłego (był głównie na butli) a dziś - zdrów jak rydz! Mam nadzieję, że już te najbliższe badania Was uspokoją ale gdyby (tfu, tfu!) nie, to pomyśl o Antku.
    Trzymam kciuki bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny