Nic dwa razy?


Czy wypada napisać dwa razy posta o tej samej treści? :P 

Pytam, bo słońce dziś zawitało do nas nieco później (tj. po południu), ale za to z jaką klasą. Niestety, poza zbieżnością pogodową, z poprzednim dniem nie ma podobieństw, ponieważ Karolina miała dziś nastrój pt. "tak źle, tak niedobrze". Na szczęście marudzenie(a) było(y) chwilowe, ale przy tym spokojnym dziecku zaskoczyło(y) mnie niesamowicie. Nie wiem czy to ząbki (ekhm, ekhm), czy też nowości, które miały dziś miejsce. 

Co nowego się wydarzyło? Ostrzegam osoby o słabych nerwach, aby nie czytały dalej ;)

Aaaa, moi drodzy, oto córka nasza pierwszy raz (wybacz mi Karola!) skorzystała z nocnika inaczej niż nakładając go sobie na głowę ;) Wyczułam skubanicę i myk na nocnik. Najpierw było zdziwienie i wyraz politowania na twarzy ("Po co, matko, mówisz >>siiii, siiii...<<? Przecież wiem, co i jak"). Ale, ale... po chwili - no już więcej pisać nie będę :P Na to, że Karola zjada solidne porcje warzyw i owoców mamy też dowody... Ale o tym już cicho sza!

Jako obrazki łagodzące treść tego posta, córka nasza w promieniach popołudniowego słońca, gdy akurat było jej dobrze.





12 komentarzy:

  1. brawooo brawo! :) oby tak dalej :D
    piękna Mała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ohooo, widzę przed Wami świetlaną, bezpieluchową przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, bez przesady... Ale dobrze wiedzieć, kiedy, co i jak - będzie łatwiej, gdy przyjdzie do samodzielnego korzystania z nocnika :P

      Usuń
    2. oj no dobra, to majaczy mi ta przyszłość dopiero ;)

      chociaż słyszałam, że dzieci na wielorazówkach podobno wcześniej przechodzą na suchą stronę mocy

      Usuń
  3. Pamięta Wasze pierwsze zdjęcia zaraz po narodzinach kiedy Karola była taka maluteńka a teraz to juz całkiem spora dziewczynka ależ ten czas pędzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do nocnika to my tez wcześnie zaczęliśmy i całkiem dobrze nam idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, super, Karolcia robi nieświadome postępy nocnikowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo! :)
    widać, że duma ja rozpiera :D

    OdpowiedzUsuń
  7. w tym słoneczku słodko wygląda, a szybko zaczęliście nocnikową przygodę :D ja czekam do końca roku (wtedy B. będzie miał roczek i miesiąc) i zacznę wielki proces nocnikowy:) ale jak wyjdzie, to się okaże....:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale sukces! :)
    Wciąż ma piękne duże oczy.
    A ja mam pytanie do Ciebie - parę miesięcy temu pisałaś i pokazywałaś ręcznie malowane przez Ciebie ubranka. Korzystacie/korzystałaś (bo Karola już duża kobietka:)? jak się to sprawuje? Jak z praniem? Pierzesz ręcznie?

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny