Do kogo?


Coraz częściej dochodzi do naszych uszu informacja, że Karola (ta wierna kopia tatusia) zaczyna upodobniać się do mnie. Kurtuazja? Nie wiem sama, ale... Gdy patrzę na małą, widzę w niej nie tylko nas dwoje, ale także jej wujka (Kamil, to o Tobie ;P). A że ponoć jesteśmy z moim bratem podobni, to... wniosek jest prosty - Karola jednak poza charakterkiem ma coś po mnie. 

I żeby nie było - takie porównywanie nie jest dla nas ważne, a raczej zabawne. Ot choćby sytuacja z soboty - Daniel trzyma małą, ja jestem za jego plecami. Podchodzi jego ciocia i zaczyna: "Caaaaaały tata...". Wyłaniam się zza męża w połowie zdania i... Zdanie zmienia treść: "... i mama".

Najlepiej do sprawy podchodzi teść - "Karolina jest podobna do... samej siebie". Koniec tematu.

Świeżutkie zdjęcie z tatą. Wiem, wiem - toć to cały tata, ale uwierzcie mi na słowo, jest coraz bardziej podobna do mnie. Gdy tylko ktoś życzliwy zrobi nam razem zdjęcie, pokażę :)


PS Nie wiem, o co chodzi, ale od zeszłego tygodnia zostałam ulubioną mamą w ośrodku wczesnej interwencji... Być może pamiętacie nasze przejścia z tym ośrodkiem, z ich neurologiem i rehabilitantką... Nie wiem, co się zmieniło po tych - uwaga! - pięciu miesiącach, ale NAGLE okazało się, że:

- Karolina może mieć zajęcia z rehabilitantką w ramach NFZ dwa razy w tygodniu, a nie jak do tej pory raz
(dzięki temu mogliśmy zrezygnować z prywatnej rehabilitacji w domu)

- rehabilitantka jest nawet miła, zamiast mówić, jak mała jest beznadziejna - chwali ją (o żesz ty!)

- kierowniczka poleciła mi wypełnienie wniosku o przyznanie zasiłku pielęgnacyjnego... hmm - trochę późno, bo Karola wychodzi na prostą i prawdopodobnie już się jej nie należy, ale mam spróbować, bo (cyt.) "płaci pani podatki, należy się Wam". Rozumiem, że teraz nagle nam się należy, bo pięć miesięcy mała była w gorszym stanie, a jakoś nikt mi o takiej możliwości nie wspomniał...

Nic to - przyjmuję to chwilowe ocieplenie w naszych stosunkach za jakieś objawy przesilenia jesiennego i mam nadzieję, że nikt nie odbierze mi tytułu ulubionej matki OWI.

17 komentarzy:

  1. a miałam pod wczorajszą notką pisać, że się robi do Ciebie podobna :P

    moja mama mówi jak twój teść.

    no i wow, faktycznie niezła zmiana, oby to nie było chwilowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gocha, u nas to samo: Zosia to wykapany tatuś, ale robi się podobna do mamusi. A chrzestna Michała tak wypaliła: no przykro mi Zosiu, coraz bardziej do mamy jesteś podobna hahahaha, ja oczywiście obok stałam.
    A co do ośrodka: cóż, lepiej późno niż wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, Zosiu - :D:D:D Ach te ciotki :P

      Usuń
  3. no rzeczywiście cała po tatusiu:) u nas mówią że B. jest podobny do taty, inni, że taka mieszanka, a jeszcze inni że jakby wogóle do nas nie podobny:D a ja widzę w nim...swojego brata jak był mały :D no w każdym razie szczerze, to sprawa podobieństwa jakoś mnie nie kręci, bo co rusz, to się zmienia, albo inne opinie słychać:)))
    a co do OWI, to lepiej późno niż wcale, ale...no właśnie ale szkoda, że dopiero teraz...
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie śmieszy takie dopatrywanie się u niemowlaka uszu dziadka, oczu taty i uśmiechu prababci. Przecież dziecko zmienia się z tygodnia na tydzień.

    A co do OWI, to aż chce się powiedzieć: No wreszcie. A jednak się da.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja znam tajemnicę - owszem, Karola jest podobna także do Ciebie, bo... Wy z Danielem też jesteście do siebie podobni! Ja mam swoją prywatną teorię, że pary, które są do siebie fizycznie podobne, dobierają się w szczęśliwe związki. :) A Wy wyglądacie jak rodzeństwo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, więcej takich opinii słyszałam ;)

      Usuń
  6. Jak nie ma CIebie w pobliżu to Karola cały Tata! :)

    A co do ośrodka, to bez komentarza! Jeśli Karola ma orzeczenie o niepełnosprawności to jak najbardziej przysługuje jej zasiłek pielęgnacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie ma - a ponoć może mieć (ze względu na opóźnienie w rozwoju fizycznym). Tzn. teraz już prawie nie ma różnic, ale całe pięć miesięcy była sporo do tyłu...

      Usuń
  7. Podoba mi się podejście teścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaa:) będę pozyczać słowa waszego teścia jak ktoś się u nas będzie pytał do kogo jest podobna ada:)
    a Karolinka już taka duża:) i te jej wielkie niebieskie oczka:)śliczniutka

    OdpowiedzUsuń
  9. dzieci zmieniają się tak szybko. u nas najpierw był cały tata, potem cała mama, a teraz jest cała teściowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To mój cytat: córka jest podobna do siebie samej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to chyba kwestia tego, że Ty i Daniel jesteście troszkę podobni do siebie ;) więc dziwne, żeby córa nie była podobna do Was:)

    OdpowiedzUsuń
  12. no, Teściu ma rację :D
    M. jest podobno cały dziadek (mój tata) i moja siostra. Chyba, że śpi, wtedy cały tata, po mnie niestety charakterek ;)

    w OWI widać dzień dobroci dla matki. Jest szansa na wypłatę zaległego zasiłku, jeśli teraz Wam przyznają?

    OdpowiedzUsuń
  13. Na zdjęciu podobna do taty:) ale pewnie jak zdjęcie byłoby z mamą to wtedy tak samo byłaby podobna:) My się zastanawiamy do kogo nasza będzie podobna:)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny