Babi!


Ostatnio sporo się dzieje, więc nie mam czasu na relacjonowanie na bieżąco na blogu. Kumuluję informacje dotyczące Karoliny, aby wrzucić je w jednym poście, a gdy siadam, aby to zrobić... zapominam o połowie. Obiecuję sobie, dziadkom, wujostwu i "fanom" ;) Karoliny poprawę.

Co z nowości?

- bezustannie ćwiczy siadanie (tj. łapie się znienacka moich rąk, włosów, policzków itp. i podciąga do góry; jest coraz stabilniejsza w siadzie (przybliżamy się wielkimi krokami do blw!)

- spacer = noszenie, pozycja półleżąca też jej nie pasuje; obiecuję sobie ostatnio, że na pewno zdecyduję się, które nosidło wybrać i je zamówię...

- jedzenie - nie rozszerzam małej diety wg schematu i nie karmię przecierami oraz zupkami (czekamy na porządne siadanie, aby zacząć z blw). Skapnie jej czasem coś z naszego talerza lub sama dorwie się do naszych dłoni, w których trzymamy owoce lub warzywa. Zaczęło się w sobotę u cioci Agi i wujka Wojtka, a do dziś mamy na koncie: jabłko, gruszkę, ziemniaka, fasolkę szparagową i ryż

- szybka jest, oj szybka - dziś w ciągu dosłownie dwóch sekund zapała babcię za ucho i ściągniętego (nie wiem, jak!) kolczyka próbowała wepchnąć do buzi (oj, oj!). Stałam z boku i zdążyłam zareagować - babcia nie wiedziała, co się stało - musimy wzmożyć czujność

Kilka zdjęć z dzisiejszej wizyty babci:




 



19 komentarzy:

  1. jeszcze tosty pożerała wzrokiem w Krakowie :P
    buziak w dołeczki i stópeczki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak niewinnie wygląda, no no no...

    OdpowiedzUsuń
  3. z babciami to takie słodkie te foty sama love :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a to spryciara mała! a jak szyku zadała w trampach!

    OdpowiedzUsuń
  5. BLW jest fajne, ale według mnie warto, aby dzieci nauczyły się jeść od przecierów, papek. Ułatwia to też życie, gdy BLW zastosować nie możemy (np. będąc w podróży, w gościach). Przynajmniej takie jest moje zdanie. U nas BLW jest atrakcją, czymś miłym, ale na co dzień jemy zupki, dania podawane łyżeczką.

    Karolinka urocza! :)
    P.S. Zabawkę wysłałam we wtorek po południu (priorytetem), o ile poczta nie zawali, dziś przesyłka powinna być u Was ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak będzie - chcemy spróbować i podjąć decyzję. Poza tym, wydaje mi się, że jedząc stałe pokarmy, poradzi sobie w potrzebie z przecierami i łyżeczką (której przy blw nie odrzucę). Dzięki za wysyłkę! :)

      Usuń
  6. ona jest kochana:) śliczna kruszyna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem BLW powinno być dopełnieniem jedzenia papek, zupek itd. Ale ciekawa jestem jak Wam to wyjdzie w praniu :) Trzymam kciuki! Karolina cudna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny uśmiech :) .
    Ja też chcialam samo BLW wprowadzic ale papki tez musialam mimo to wprowadzic bo Maly sie nie najadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że zobaczymy, jak będzie ;) Nic na siłę.

      Usuń
  9. Słodzinka:)
    Powodzenia w sprawach jedzeniowych i ogólnie powodzenia w dalszym rozwoju! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rośnie Karolinka jak na drożdżach! Śliczna panna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie się rozwija :) U nas też BLW jako dodatek/atrakcja póki co, a podstawa to papki, ale coraz lepiej sobie radzi z większymi kawałkami, więc idzie ku dobremu :) No i zero butli, tylko łyżeczka, niekapek/kapek i cyc :)
    uściski dla małej Bohaterki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gwiazdeczka:) a jaki zaciesz u babci na rękach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ohoho, i co najbardziej zasmakowało? duże straty odzieżowe były przy samodzielnej konsumpcji? :)
    też chciałabym M. dawać kawałki do wyboru, ale chyba potrzebuje jeszcze kilku tygodni, tymczasem oczy się jej świecą do papek;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudna, jak ona rośnie!!! Szczęśliwi Wy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeslodko <3 A jaka zadowolona u babci na raczkach. Slicznotka mala :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest cudowna, przepiękna, fantastyczna! Chciałam też podzielić się podziwem i zachwytem nad tkaninami, w których buszuje Karolcia! Fenomenalne grochy, paski no i kocyk :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny