Ma...ma...


Tak, tak - otworzył się przed nami kolejny etap w mowie naszej Karoli. Parę dni temu padło z jej ust "gba", a dziś "ma-ma" (dwukrotnie). Oczywiście do świadomego użycia tego najważniejszego (bynajmniej do czasu buntu młodzieńczego) słowa, mamy jeszcze trochę czasu, ale... Jakby nie było, idzie do przodu z gadaniem jak błyskawica!

Cały czas jesteśmy na wsi, zagaduje tu wszystkich i wszystko. Pozostawiona sama na kocu pod starym orzechem, gada jak najęta do liści. Każdy spacer to okazja do skomentowania drzew. Śmiejemy się, że zostanie dendrologiem ;)

Poza mówieniem - nauczyła się ściągać rozmówcom okulary ;) Łapać cudzą twarz oburącz i próbować zassać nos lub policzek (czasami się udaje!). 

Zmienił się też system komunikowania o głodzie. Karmię ją właściwie tylko na leżąco (najwygodniej) i gdy leży i nagle zaczyna obracać się na boki i szukać jedzenia, wiem, że to nie przelewki i już, teraz, natychmiast trzeba szykować się do jedzenia.

Wyrywa się do siadania - na razie tylko gdy jest noszona na rękach (próbuje uzyskać pozycję pionową). Nie sadzamy jej, nie obkładamy poduchami - ma czas. Najpierw musi nauczyć się podnosić głowę z podłoża (gdy leży), niemniej jest to ważna informacja - kochani rodzice, jeszcze chwila, jeszcze trochę i nie będzie ze mną już tak łatwo ;)

Zdjęcia z zeszłego tygodnia - nie ma jak u mamy!

 



7 komentarzy:

  1. ale ona słodka jest :) uśmiech ma rozbrajający!

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ Wam fajnie na tej zielonej trawce! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie ;) Jeszcze trochę i zacznie biegać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. brawo brawo - usłyszeć takie coś od swojego dzidziusia to musi być niesamowita sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie dźwiga główkę!
    Internet na wsiach bywa kiepski - zaraz mykam za miasto i już przełączam się na tryb offline ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slodka :)
    U NAs jest BABA i PAPA , Ma-Ma ale częscie Ma-Mu :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny