Gadane to ma...

... po mamie ;) A tak serio - Karola gada prawie cały czas. Już nie tylko "aaa", "eee" i inne pojedyncze samogłoski. Nie tylko "a-gu", "a-re" itp. Teraz nasza córa rozpoczęła piski, krzyki, koncerty. Gdy śpiewam, śpiewa razem ze mną, powtarzając mniej więcej (raczej mniej :P) dźwięki. Z przejęciem opowiada wszystkim, co jej się przydarzyło - mówi z takim przekonaniem, że można paść ze śmiechu :) Potrafi się już nie tylko cieszyć w głos, ale także oznajmić wszystkich (również sąsiadom), że jest niezadowolona. Ale, ale... Nie płaczem - a właśnie wzburzonym gadaniem!

Wszyscy, którzy mają kontakt z innymi dziećmi (lekarka, rehabilitantka...) mówią, że mała to straszna gaduła i że mamy przygotować się zawczasu na niekończące się dyskusje i pytania. Dość powiedzieć, że w czasie rehabilitacji Karola zagaduje cały czas "ciocię". Czy to dziedziczne? Pytałam teściowej - Daniel tak nie miał. Czy ja tak miałam - muszę podpytać rodziców. Na pewno - i tajemnicą to nie jest - ma tu znaczenie fakt, że cały czas mówimy do małej. Opowiadamy o każdej czynności, pytamy o samopoczucie i zgodę na zabiegi pielęgnacyjne. Ona jest zachwycona - cały czas mówi, krzyczy z radości i piszczy jak szalona :)

Ze wzmożoną aktywnością werbalną związana jest jedna (istotna dla nas) zmiana. Karola tak bardzo lubi mówić, że od kilku dni o 6 rano, gdy robi się jasno w pokoju zaczyna koncert. Budzi nas piskami, śpiewami, gadaniem - cudo! Muszę ją nagrać na pamiątkę, bo nigdy nam nie uwierzy ;) A oto zdjęcie z dzisiejszej pobudki:


------------------

Z innych nowości:

- leżąc na plecach z głową zwróconą w prawo, do buzi wkłada prawy kciuki; z głową w linii prostej - oba kciuki; z głową w lewo - lewy ;)
- zaczęła porządnie trzymać grzechotki i gryzaki (pcha je do buzi)
- zorientowała się, że ma stopy i macha nimi coraz wyżej, aby lepiej je widzieć
- aż się boję pisać, aby nie zapeszyć - od miesiąca zasypia pięknie po kąpieli

17 komentarzy:

  1. Ranny z Niej ptaszek, a kadr cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uśmiech piękny z tym języczkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. widok 100 x piękniejszy niż błękitne niebo i prawdziwie letnie słońce, które codziennie nas ostatnio skutecznie wybudza 8)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcie małej Gaduły! :) Póki ma gadane, da sobie radę w życiu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie dawno była z niej kruszynka.
    Uśmiech ma piękny!

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Micha mi się śmieje jak to czytam. Świetnie. Wyobraziłam sobie taki budzik rano - czaaad. Ja nie jestem gadułą i czasem się łapię, zę jednak powinnam więcej Małemu opowiadać. Na szczęście - i tak się Mały rozgaduje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te gadanie maluchów jest boskie! Uwielbiam nasze rozmowy z Maksiem :)
    A Malutka cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie widoki rano jakie funduje Wam Karolinka:) U nas podobnie. Rano budzi nas swoim gadaniem i popiskiwaniem a potem obdarza uśmiechem:)
    Cudne to!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna mała istotka :) Szczęście wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki piękny uśmiech o poranku ;)
    mój synek też ranny ptaszek i nic nie pomagają tłumaczenia że dopiero 6 rano i mamie się jeszcze baaaardzo chce spać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, śpiewy o 6 rano... może kiedyś też będę to miło wspominać:) Mała piękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. A tak się kiedyś czekało na te pierwsze dźwięki:) ani się obejrzysz, a usłyszysz: a dlaczego? a po co? a co to? Ja to się doczekać nie mogę.
    Gocha, jakie Ty masz świetne piegi!

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas to samo Iwo gaworzy pięknie ;) Teściowa mi powiedziała, że mój S. gaworzył już kilka dni po porodzie... nie wiem jak to możliwe ale tak mówi. Jako dziecko gadał jak najęty podobno wszyscy mieli go serdecznie dosyć ;) Malutka cudna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mała gaduła pięknie pokazuje jęzorek : ) Ale oczy to się jej pięknie śmieją :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale ma cwaną minę dziewczyna :) słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przesłodka ta twoja gaduła :-)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny