Ku pamięci


Nasza mała ostatnimi czasy zaczyna wymagać większej uwagi - nie może być tak, że mama siedzi obok, ale nie zwraca na nią uwagi, o nie ;) Dziś uświadomiłam sobie, jak szybko się zmienia, ile rzeczy i sytuacji dzieje się po raz pierwszy. Muszę je tutaj zapisać na pamiątkę.

Zmiany trzeciego miesiąca:

- nawet sama nie wiem kiedy (jakoś na przełomie drugiego i trzeciego miesiąca) pożegnaliśmy się ze stękaniem małej w nocy. Jakiś czas temu dopiero uświadomiliśmy sobie, że w nocy jest cicho. Że nasze dziecko przestało brzmieć, jakby ktoś je mordował.

- trzy tygodnie temu nasza mała (uwaga - drastyczne) zrobiła pierwszy raz kupę tak cicho, że orientowałam się dopiero przy kolejnym przewijaniu. Do tego czasu zdarzało jej się nawet płakać przy próbach.

- "gówniany" temat po raz drugi - pożegnaliśmy noworodkową przypadłość, czyli kupę przy każdym karmieniu. Teraz mamy ją czasami raz dziennie, częściej raz na tydzień.

- o bąkach już pisałam, ale tu też muszę ze względu na charakter podsumowania. Nadaliśmy Karoli nową ksywę "Bąk", chyba domyślacie się, dlaczego ;) Jest głośno, jest często, jest śmierdząco.

- głużymy na potęgę - na początku nieśmiało, a od dwóch tygodni za każdym razem, gdy zagaduje ją ktoś dorosły (no i oczywiście pozwoli jej się wypowiedzieć).

- śmieje się do ludzi, krzeseł i zabawek ;) A szczególnie i najpiękniej, gdy rano budzimy się i zaglądamy do kołyski.

- przewraca się na boki - już nie może być mowy o pozostawieniu jej bez nadzoru nawet na bardzo szerokiej sofie.

- zaczęła wkładać obie dłonie do buzi - ślini się przy tym niemiłosiernie. Do ząbków mamy chyba jeszcze trochę czasu?

- wyrasta w zastraszającym tempie z ciuszków - teraz mamy rozmiar 56 i 62. Przy każdym przebieraniu zastanawiam się, czy to co jej ubieramy będzie pasowało (nie zawsze tak jest) :)

- jest ciekawa świata - leżenie jest dla maluchów, a ona już jest duża, więc trzeba nosić, stawiać na blacie w kuchni podczas gotowania, pokazywać produkty i dawać powąchać przyprawy.

Mogłabym wymieniać w nieskończoność, ponieważ jak każdy rodzic jestem zakochana po uszy w tym szkrabie. Ale, ale... Daruję Wam, sobie i jej (bo kiedyś - mam nadzieję - będzie to czytać).






14 komentarzy:

  1. Karolcia! Zuch dziewczyna z Ciebie! Zdjęcie z Danielem-GENIALNE:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała córeczka! Podobna do taty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiana jest wpisana w pierwsze miesiące życia dziecka. Przepiękny "bączek"

    OdpowiedzUsuń
  4. Rośnie pięknie! Chyba podobna do taty, co?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale podobna do Taty! :) Już się obraca na boki.. A nasz Maks jak kłoda na pleckach leży :) Ale najważniejsze, ze obie jesteśmy zakochane w naszych maluszkach po uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdjęcie z tatą najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie rośnie i cudna jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. przesłodki trzymiesięczniak :) śliczna jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie będę oryginalna ale napiszę, a co mi tam: kiedy się uśmiecha wygląda jak mały tata :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślinienie, ach no cudna rzecz... trzy razy dziennie przebieranie z powodów około ślinowych :)
    Fajna malutka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, caly z niej tatus. Wypisz wymaluj!!!

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny