Szok!


Przed majówką kilka dni pod rząd próbowałam dodzwonić się do rejestracji poradni chorób metabolicznych Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka - bez skutku. Cały czas było zajęte lub, gdy już usłyszałam sygnał łączenia, nikt nie odbierał.

Wczoraj napisałam, że się poddaję, że potrzebujemy szybkiej wizyty i idę prywatnie do tego lekarza konkretnego. Ot tak stwierdziłam, że spróbuję ostatni raz. o jednym sygnale... "Halo...". SZOK nr 1!

Oczywiście gadka, że terminy na lipiec itp. Mamy skierowanie na cito i rozpoznanie z tyskiego szpitala, więc po moich prośbach, do lekarza stawiamy się za tydzień w piątek. SZOK nr 2!

Idąc za ciosem, postanowiłam załatwić wszystkie sprawy rozplanowane na tydzień. Dodzwoniłam się do poradni neurologicznej w szpitalu w Tychach, termin najbliższy po prośbach to 21 czerwca (muszę mieć opinię dla pediatry, że czy można szczepić + kontrola wcześniaka). Nie mogąc tyle czekać, poprosiłam mamę, aby pogadała z lekarką, czy w ramach wyjątku przyjmie nas wcześniej - najlepiej w tym tygodniu... Wiem, że wiele wymagałam, ale udało się! Pani doktor (nowa w szpitalu) mile powiedziała, że przyjmie nas w pierwszej kolejności w piątek przed oficjalnym otwarciem gabinetu. I jak tu nie wierzyć w ludzi? SZOK nr 3!

Mniej szokujące sprawy też załatwiłam i jestem z siebie dumna, ot co ;)
Jutro rano rehabilitacja w Mikołowie, a po południu usg bioderek. Kiedy będziemy się karmić, spacerować i spać, tego nie wiem - szlag trafił nasz plan dnia, ale... Tak już jest i nie ma co narzekać, nie? :)

Miały być zdjęcia, prezentujące nową umiejętność Karoliny, ale zostawię Was w niepewności, ponieważ mój luby zabrał mi komputer, a ten, z którego korzystam nie ma czytnika kart pamięci (wiem, wiem - jest jeszcze kabel, ale chyba w czwartym wymiarze) :P

12 komentarzy:

  1. Bardzo gratuluję. No proszę zdarzają się życzliwi ludzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe wieści. Lekarz też ludź :) Czasem okaże się łaskawy :)
    Spacerować będziecie między lekarzami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama wszystko załatwi:) Super , że Wam się udało wcześniej się dostać! My na wizytę do audiologa czekaliśmy ponad 2 miesiące!Maskra

    OdpowiedzUsuń
  4. Mama zawsze stanie na wysokości zadania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to szok! Dajesz radę, jesteś jak odrzutowiec!

    OdpowiedzUsuń
  6. Olaboga! Rzeczywiście szok;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy którzy rehabilitowali się w Mikołowie u ciekli po kilku wizytach, podobno straszy tam fizjoterapeutka nazistka. Przenoszą się na u. Biblioteczną w Tychach

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo zazdroszcze fajnych lekarzy. U nas szykuje się wizyta w czwartek i już mnie mrozi na samą myśl o niej ;( Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę pozałatwiania, mi to nigdy nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym doznac takich "szoków" ale niestety mnie wiara w ludzi zanika

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny