Werandujemy...

Od poniedziałku się werandujemy. Zaczęliśmy od pięciu minut i każdego dnia wydłużamy o kolejne pięć. Jeśli pogoda pozwoli, w niedzielę wybierzemy się na pierwszy spacer. Mała po położeniu w wózku płacze dosłownie dziesięć sekund, a później spokojnie zasypia - rześkie powietrze jej służy :)


14 komentarzy:

  1. Karolinka jest taka śliczna ;) idealna jak laleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka malutka główka w porównaniu do kaptura.
    Śliczna ta Wasza Karolinka. Aniołeczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, już niedługo spacerek, świetnie :) Śliczna jest ta wasza malutka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeże powietrze działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Potrafi zdziałać cuda - gdy mi młody marudzi w domu a już nie ma czasu na kolejny spacer ubieram go cieplej i weranduję - mimo, że ma już 6 miesięcy nadal to na niego działa

      Usuń
  5. Jestem zakochana w Waszej Karolince! Jest taka cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy spacer będzie dla Was na pewno bardzo emocjonujący :) Trzymam kciuki żeby pogoda dopisała! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznota!
    my też na razie tylko werandujemy, nie mogę się doczekać pierwszego spaceru.

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Można tak patrzeć i patrzeć. Cudna mała główeczka :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny