Leczymy...


W piątek z wynikami badań udałam się do neonatologa. Niedokrwistość zwalczamy skutecznie większą dawką żelaza (poziom hemoglobiny wzrósł przez dwa tygodnie z 8,5 do 8,92). Niestety w kwestii zaburzeń wchłaniania fosforu nie jest tak dobrze.

Stosowane do tej pory wzmacniacze mleka mamy nie przynoszą już efektów. Mamy je stosować nadal (bo bez nich wyniki byłyby jeszcze gorsze), odstawić witaminę D i wybrać się do specjalisty zaburzeń metabolizmu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka.

Będę tam dzwonić w poniedziałek, ale neonatolog w Tychach nie pozostawia złudzeń, że termin będzie szybki. Trzeba próbować.


6 komentarzy:

  1. Buziaki dla Was
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieje, że termin znajdzie się dla Was szybko !
    dużo siły i pozytywnej energii Wam przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymamy kciuki- oby jak najszybciej znalazł się wolny termin

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja zaciskam kciuki! dobrze, że chociaż z niedokrwistością wychodzicie na prostą!

    OdpowiedzUsuń
  5. niefajnie,
    tzryzmam kciuki aby udało się bez kolejki

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny