Rozjadłam się...


Karola waży dziś 1580 g! 

Pielęgniarka powiedziała, że "rozjadła się" i odłączono jej kroplówkę z glukozą. Pan doktor powiedział, że w związku z tym faktem zrobią jej dziś badania krwi na poziom i jeśli będzie w porządku, będziemy karmić Karolę tylko moim mlekiem :)

Teraz mała leży w inkubatorze, grzeje kości w temperaturze 33 stopni i co trzy godziny dostaje moje mleko - życie jak w Madrycie... Dziś jeszcze dostanie antybiotyk (jeden z dwóch - drugi już odłączono), ale już ponoć niedługo.

Zauważyłam też, że dziś malutkiej posmarowali pępek fioletem i w końcu zaczął się goić (wcześniej przez niego wprowadzona była sonda). 

Za tydzień ma być kontrolne usg główki. W pierwszym badaniu wyszły jakieś niewielkie zmiany i trzeba je skontrolować - lekarze uspokajają, że u wcześniaków to standard i w większości takie zmiany się cofają.

7 komentarzy:

  1. no to super! :) jeszcze chwila i będziecie mogły się do siebie tulić! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wagowo idzie jak burza - super! Mamine mleko wyraźnie baaardzo jej służy.
    Tak się cieszę, że wszystko zaczyna się układać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super szczerze gratuluje:) Rozczytuje się w Twoim blogu i czekam z niecierpliowscia na kolejne wieśći:) Trzymam kciuki:) Mała jest przepiękna:) Bardzo się ciesze,że wszystko idzie w dobrym kierunku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie tylko obserwuje ale i inspiruje się :)
    Dziewczyny czułam, że jesteście silne i tylko tak dalej!
    Niech Mała zdrowo rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. serce rośnie jak się czyta takie dobre wiadomości :)
    zanim się obejrzysz już będziecie maszerować na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale - nic więcej nie potrafie napisać!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamine mleczko bardzo córeczce służy ;)
    Super !

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny