Co nowego?


W końcu mam chwilę, aby napisać, co u nas nowego. Lekarz po obchodzie (ordynator) powiedział, że w sumie to nie mamy o czym gadać ;) To dobre wieści. Okazało się, że codzienne badanie nie wniosło niczego niepokojącego, więc nie zlecono dziś dodatkowych badań.

Jutro lub pojutrze odstawiony zostanie drugi z antybiotyków (standardowy przy wcześniakach) i mała będzie dostawać jedynie moje mleko (a w nim tran, który za zgodą ordynatora przyjmuję ja).

Dziś Karolka przybrała tylko 10 g (a powinna 20-30 g dziennie), ale mamy się nie niepokoić, po pokonaniu granicy 1600 g ponoć samo pójdzie. Waga rano wynosiła 1590 g.

Lekarz powiedział, że jeszcze trochę i wyciągamy małą  inkubatora do wózeczka i będziemy przystawiać do piersi! Ile to jest trochę? 100-200 g - czyli tydzień lub dłużej. Trochę mam cykora, przecież to takie maleństwo .

Co do karmienia - malutka ładnie pije ze smoczka, gdy jest jej pora. Wtedy jest baaaardzo aktywna i płacze Niestety na oddziale jest więcej dzieci i wszystkie karmione są o konkretnej porze - czasami mała śpi i dostaje mleko sondą do żołądka - nie podoba mi się to, ale nie mam na nic wpływu. Trzeba czekać, aż wyjdzie  inkubatora i wtedy ja będę dozować pokarm czy to piersią, czy butelką.

9 komentarzy:

  1. Kochana po 1 to serdecznie gratuluję!!! Bo choć czytała wcześniej o Twoim porodzie to nie pamiętam czy gratulowałam:)
    po 2 to trzymam mocno kciuki za Maleństwo by była zdrowa i szybko przybierała na wadze.
    po 3 przesyłam Wam trylion uścisków by dodać otuchy na nadchodzące dni,
    po 4 Maleńka jest niesamowicie dzielną babeczką.

    Trzymajcie się ciepło i zdrowo. Czekamy na wieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, z doświadczenia wiem, że pobyt w tym szpitalu trzeba po prostu przeczekać, po wyjściu do domu wszystko jest inne, łatwe i przyjemne, karmienie się normuje itp. a twój instynkt już działa, także poradzisz sobie śpiewająco.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z Tiną. W domu jest zupełnie inaczej... :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana mojemu bratu też urodził się wcześniak, Maciuś ważył niecałe 1500 g. Też nie wyobrażali sobie jak to będzie, kiedy nie będzie leżał w inkubatorze. Poprosili położne o instruktaż jak zajmować się takim Maleństwem. Babeczki wszystko im wytłumaczyły i w domu było już super.

    Dokładnie w domu to inna bajka, na spokojnie, bez pośpiechu! Będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie zgadzam sie z toba sama sie balam jak wzielam mojego pierwszego synka do domu co ja z nim bede robic czy dam rade - a tu sam instynkt pomagal i podpowiadal

      lps.wszystkiego dobrego dla wszystkich kobiet i kobietek z okazjii dnia kobiet

      ps zapraszam wszystkich na konkurks do siebie ... dzis ostatni dzien a mozna wygrac slodka lalka od art-baby

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że młoda załapie o co chodzi z cycem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podczytywałam wcześniej,pochlipywałam pod nosem też, ale teraz tylko się cieszyć! Gratuluję serdecznie wspaniałej, dzielnej córki! Podziwiam Was bardzo, że sobie tak świetnie radzicie. Najważniejsze, by Mała teraz szybko przybierała, dzięki czemu będziecie mogli ją stamtąd niedługo zabrać :)Trzymam kciuki i regularnie śledzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego Wam, dwie kobietki z okazji dnia kobiet. Strasznie cieszą mnie wasze sukcesy, jesteś super dzielną mamą. Trzymam kciuki, żeby te 100-200g jak najszybciej malutka przybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna wiadomość, że niedługo Dziecina będzie w Twoich ramionach. A w domu - jak piszą dziewczyny - choć będziecie sami, będzie dużo łatwiej!

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny