Szczepienia...


Głowa mała od informacji na temat szczepień, wsiąkłam, a chciałam tylko zorientować się w temacie... Nigdy nie wierzyłam ślepo w opinię jednej strony. Poczytałam o zaletach i wadach szczepień. Szczepić chcę, ale mądrze. Tu jest większy problem. Pojawiają się ogólne informacje, jak mniej więcej rozłożyć je w czasie, czego unikać i na co zwrócić uwagę, ale nie mogę znaleźć konkretu - tj. kalendarza szczepień dla "opornych". Ministerstwo podaje informację, że lekarz może zlecić indywidualny kalendarz szczepień i tak będziemy chcieli robić, ale...

Opieram się przed szczepieniem w szpitalu w pierwszej dobie życia. Nie chcę szczepionek ze związkami rtęci i aluminium. Nie chcę szczepić przed sprawdzeniem przez lekarza pediatrę i neurologa, czy dziecko rozwija się prawidłowo. Najlepiej, aby dziecko wyszło ze szpitala czyste i żeby lekarz zdecydował, co dalej. 

Wiem już jak do doprowadzić do nieszczepienia w szpitalu (teoretycznie), ale nie wiem, gdzie kierować swoje kroki dalej. Kiedy iść do lekarza, kiedy zacząć szczepić? Nie wiem, do kogo udać się po radę i prośbę, aby mądry kalendarz ułożył.

Próbowałam dodzwonić się do wojewódzkiej poradni ds. szczepień ochronnych, aby umówić się na wizytę i zdobyć wiedzę od fachowców, ale... telefon milczy.

Nie chcę wzbudzać kolejnej kłótni o sens szczepienia lub nie. Jeśli któraś z Was odraczała szczepienia, zna kogoś kto to robił, może podać jakieś sensowne rozwiązania, proszę o pomoc (również na mail, jeśli tak wolicie). Brakuje mi bowiem w całym tym "szczepiennym śmietniku informacyjnym" (zarówno po stronie zwolenników jak i przeciwników) konkretnej rozpisanej listy miesiąc po miesiącu. 

Prof. Majewska proponuje opieranie się na kalendarzu szczepień z Czech lub Danii. Jest to jakiś trop, ale...
pomożecie?


37 komentarzy:

  1. "Problem" ze szczepieniem jest taki, że każdy lekarz ma "swój kalendarz", poza tym są szczepionki, które należy wykonać do pewnego wieku, a dostanie się do neurologa potrafi graniczyć z cudem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pediatry nie mam wybranego, ale pewnie wybiorę się na "zapoznanie" przed porodem. Neurologa jak trzeba będzie, odwiedzimy prywatnie po 3 miesiącu życia, a kalendarz - oprę się na propozycjach naszych sąsiadów i będę szukać odpowiedzialnego lekarza. Tyle mi zostaje.

      Usuń
  2. Mateusza zaszczepili w szpitalu normalnie. Nikt nie pytał czy się zgadzam...
    Tzn ja nie jestem przeciwna. Ale też nie szczepię na wszystko co popadnie. Tylko te podstawowe. Wybrałam 5w1 jak wiesz, głównym powodem była mniejsza liczba wkłuć, a dwa, że szczepionka przeciwko krztuścowi jest nowszej generacji niż ta przy refundowanych.
    O indywidualnym planie nie słyszałam... nasza pediatra nie wspominała o takiej możliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodę na szczepienie często każą podpisywać mamie, gdy leci na porodówkę, razem z innymi papierami. Ah ten brak informowania pacjentów... Z tym krztuścem właśnie mam dylemat... Doczytuję nadal.

      Usuń
    2. W szpitalu, w którym rodziłam informację czy chce się, czy nie chce dziecka szczepić podawało się wypelniając ten długaśny dokument, związany z przyjęciem do szpitala. Myślałam, że tak jest w kazdym szpitalu.

      Usuń
  3. kurcze, przyznam szczerze, że nie pomyślałam o tych szczepieniach zupełnie.
    Ze względów finansowych decydujemy się na te darmowe, ale że jeszcze można wybierać wśród nich nie wiedziałam. Tomek dostał już polecenie służbowe zapoznać się z tematem szerzej i będziemy rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę tymi darmowymi, ale: 1. nie wszystkie szczepienia, 2. nie wg. obowiązującego kalendarza (chcę rozciągnąć je w czasie), 3. z eliminacją szczepionek z rtęcią i aluminium (wtedy być może trzeba by kupić samemu w aptece mniej szkodliwy specyfik, ale często przychodnia może dać zamiennik). Po porównaniu kalendarzy szczepień różnych krajów UE, okazuje się, że tylko u nas szczepi się w 1 dobie życia (nie są obowiązkowe - nazwa jest myląca, rodzic może z nich rezygnować, przesunąć w czasie) i to na dwie choroby (WZW B i gruźlicę), na które w innych krajach szczepi się tylko dzieci narażone na kontakt chorobą (np. mama jest chora). Jak będę wiedzieć więcej, wrzucę post. Jak Twój Tomek będzie wiedział coś więcej, podziel się wiedzą.

      Usuń
    2. też chciałam darmowymi,ale zgłębiliśmy temat i całkowicie zmieniłam zdanie. Rozmawiałam z lekarzami i:
      - w skojarzonych szczepionka przeciw krztuścowi lepsza;
      - w skojarzonych dziecko przyjmuje mniej chemii, co jest dla mnie logiczne bo mniej środków konserwujących;
      - im więcej wirusów na raz to podobno lepiej.

      Polecam też miesięcznik "Dziecko" - numer z lutego.

      Usuń
    3. W punkcie 3 piszesz, że w aptece możesz kupić mniej szkodliwy specyfik. Czyli wiesz, że taka czy inna szczepionka jest szkodliwa, tylko wolisz mniej szkodzić swojemu dziecku poprzez kupno szczepionki, w której jest mniej szkodliwych składników. Widzę tu paradoks, bo chyba jako rodzice nie wybieramy, co zaszkodzi naszym dzieciom mniej, tylko co w ogóle im nie zaszkodzi? Przynajmniej ja tak to rozumiem.
      Co do szczepienia w pierwszej dobie, to moim zdaniem jest to największa głupota i, przede wszystkim, zbrodnia na naszych dzieciach, bo wstrzykuje się wielokrotnie większe dawki rtęci i aluminium, niż stanowią o tym normy. Nigdzie się tak nie robi, tylko w naszym państwie, wystarczy spojrzeć na kalendarze szczepień z innych krajów. W szpitalu trzeba podpisać zgodę na szczepienie, ja nie wyraziłam takiej zgody i moje dziecko nie zostalo zaszczepione. Znam jednak wiele takich przypadków, gdzie zaszczepiono dzieci mimo braku zgody, bo nikt tego nie dopilnował, dlatego obecość taty dziecka lub innej bliskiej osoby jest, moim zdaniem, niezbędna, by patrzeć opiece zdrowotnej na ręce i im nie ufać, bo konsekwencji za to nie poniosą żadnych. Moja koleżanka chciała wnieść za to sprawę do sądu, powiedziała jej sędzina, a wręcz wyśmiała, że nic nie zrobi osobie, która dziecko zaszczepiła ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu.
      Jakąkolwiek dectzję podejmiesz, życzę Ci, by była ona świadoma, a przede wszystkim respektowana przez lekarzy, z którymi się zetkniesz.

      Usuń
    4. Nie jestem zwolennikiem nieszczepienia - stąd chyba nasza rozbieżność w punkcie 3. Szczepić chcę, ale tylko na konkretne choroby i jak najmniej. Co do reszty - zgadzam się, tak planuję działać. Mam nadzieję, że uda się ograniczyć szczepienia do minimum i rozciągnąć je w czasie. Trzymaj kciuki ;)

      Usuń
  4. Nie wiem, mnie szczepili i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.szczepienia.pl/Kalendarz_szczepien/default.aspx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale to znam. Szukam indywidualnych kalendarzy szczepień (opisane na stronie rządowej tutaj - http://szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=15&id=28 ) zgodnych z prawem, opóźniających jedynie podawanie szczepionek u dziecka.

      Usuń
  6. Gdzieś na blogu widziałam świetny artykuł o szczepionkach pisany przez mamę z wykształcenia biochemika. Niestety teraz nie umiem go znaleźć.
    my szczepimy pomieszaną ścieżką 6w1 i 5w1, dzięki czemu nie mamy za dużo dawek WZW, a też mamy maksymalną ilość wirusów w jednej szczepionce.
    Jeżeli chodzi o mieszanie tych dwóch ścieżek, rozmawiałam z naszym lekarzem i jest taka możliwość.
    Dodatkowo każdą ze szczepionek opóźniamy maksymalnie.
    Nie jestem pewna, ale chyba szczepionkę przeciw gruźlicy trzeba podać w 24 h od porodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z gruźlicą jest tak, że piszą, że podaje się w pierwszej dobie życia, ale gdyby było opóźnienie trzeba podać max. w dniu wypisu z oddziału noworodków, ale... ustawa przewiduje, że możesz zaszczepić również do 12 roku życia (lub wcale, jak robi się w całej Europie - gdzie szczepione na gruźlicę są tylko dzieci narażone na bezpośredni kontakt z chorym, np. mamą). Prawda jest taka, że słowa "obowiązkowe" i "trzeba" przy szczepieniach mają inne znaczenie, tylko trzeba doczytać w ustawie i oficjalnej ministerialnej rozpisce. Dzięki za informacje - zgłębię temat, o którym napisałaś. PS Masz problem z rozciąganiem w czasie szczepionek?

      Usuń
    2. hmm, nie wiedziałam o tej gruźlicy.

      Nie mam całkowicie problemów, nawet polityka u mnie w przychodni jest taka aby opóźnić. Normalnym jest, że dzieci u mnie w przychodni szczepione są w 8 tygodniu, a nie w 6.
      Myśmy szczepili dopiero w 10 tygodniu i nie był to problem.

      Usuń
  7. Znam jedną dziewczynę, która żywo się tym interesowała. Z tego co pamiętam korzystała z ustaw żeby dowiedzieć się co i jak ale 100% pewna nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Musisz zdawać sobie sprawę, że przez przychodnię i urzędników będziesz traktowana tak samo jak osoby, które zupełnie rezygnują ze szczepień.
    Najłatwiej będzie jeśli znajdziesz lekarza, który będzie cię rozumiał.
    Tiomersal jest w DTPw, którą dzieci otrzymują w 4 dawkach, ale śladowe ilości są w każdej szczepionce jako pozostałość po produkcji.
    Tu znajdziesz ulotki: http://www.stopnop.pl/szczepionki/75-ulotki-i-sklad-szczepionek
    Co do innych składników:
    antygeny - atenuowane wirusy, zabite bakterie
    zawiesina - może zawierać białko jaja kurzego, antygeny jaja, żelatynę, hodowlę tkankową (alergeny, komórki z aborcji w MMR, Priorix, OPV)
    konserwanty – tiomersal (związek rtęci) , fenol
    antybiotyki - neomycyna, streptomycyna, polimyksyna B, kanamycyna, chlorotetracyklina, gentamycyna
    stabilizatory - laktoza, sorbitol, żelatyna, mleko, albuminy, maltoza, miód, histydyna, heparyna, dekstroza, sacharoza, glicerol, sole magnezu
    adjuwanty - związki aluminium, skwalen
    inne – formaldehyd, związki sodu , potasu i fosforu, eter
    zanieczyszczenia np. wirusy

    Nie radzę pozostawiać decyzji lekarzowi, bo to ty poniesiesz jej konsekwencje. Niech będzie twoim doradcą.

    W poradni ds. szczepień zalecą Ci szczepić płatnymi, skojarzonymi. Nie znam przypadku ułożenia przez nich wybiórczego kalendarza szczepień. Tam pracują członkowie Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, a dla nich podanie szczepienia jest warte każdej ceny.

    Najwięcej osób rozważa szczepienie przeciw polio, tężcowi i wzw B. 1. Ostatnie zachorowanie na polio wywołane dzikim wirusem miało miejsce w Polsce w 1984 r. (za to co roku są odnotowywane porażenia poszczepienne). 2. Ostatnie zachorowanie na tężec u noworodka odnotowano w 1983 r. 3. Wzw B, faktycznie w Polsce jest duże ryzyko zakażenia w szpitalu, ale szczepionka nie chroni jeszcze dopiero szczepionego noworodka. Warto wiedzieć, że szczepionka ta powstała przy pomocy modyfikacji genetycznych, a koreański Euvax cieszy się złą sławą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisałaś: "Prawda jest taka, że słowa "obowiązkowe" i "trzeba" przy szczepieniach mają inne znaczenie, tylko trzeba doczytać w ustawie i oficjalnej ministerialnej rozpisce"

    To zależy z jakiego jesteś miasta. W moim nakładano grzywny, więc byłam zmuszona złożyć skargę na sanepid. Presja jest wszędzie. W Białymstoku nakładają grzywny 1000 zł, w Krakowie 200-500...

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tą gruźlicą jest tak, ze w Polsce sporo osób na nią choruje i niestety istnieje ryzyko zarażenia. Dużo osób nieświadomie jest "nosicielami" gruźlicy. U mojego męża w pracy było w ostatnim czasie kilka takich przypadków. Myślę więc, że jeśli ktoś mieszka w Polsce, top warto zaszczepić na gruźlicę, nie patrząc na to, ze na zachodzie nie jest to obowiązkowe. Termin takiego szczepienia to już oczywiście indywidualna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepienie przeciw gruzlicy chroni tylko przed prosówką.

      Usuń
  11. http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/04/dylematy-wokol-szczepien.html

    polecam przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie nikt nie pytał czy ma mi zaszczepić dziecko, ale znam kobietę, która absolutnie nie zgadza się na szczepienia swoich dzieci. Jedno z nich zostało "roślinką" po tej przymusowej, szpiatlnej szczepionce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam! Czy udało Ci się ułożyć zrealizować indywidualny kalendarz szczepień? Ja również chce szczepić swojego synka "z głową". Do tej pory oprócz szczepień w szpitalu synek otrzymał wzwb i dtpa na oddzielnych wizytach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sensownego indywidualnego planu (gotowego) nie znalazłam, bo zawsze były to harmonogramy zagraniczne - czeskie lub duńskie, a niektóre szczepionki były zupełnie różne niż u nas, ale... Stop NOP zaleca nieszczepienie dziecka w szpitalu - my odroczyliśmy gruźlicę o miesiąc, a WZW o tydzień (to już masz za sobą). Druga sprawa - WZW - standardowo dają Euvax, ale w zeszłym roku okazało się, że kilka partii było skażonych, a dodatkowo jest to "nieczysta" szczepionka, lepsze są np. Engerix. Nasza neurolog zaleca mnimum 8 tygodni (najlepiej 12 tygodni) przerwy między szczepieniami - pytałam czy są jakieś wiążące nas terminy kolejnych dawek: NIE MA. I ostatnie - szczepić szczepionkami pojedynczymi tj. monowalentnymi, ale to wiesz. Bardzo istotne i zalecane przez naszą neurolog - rozdzielić szczepienie WZW od innych, czyli jak na jednej wizycie jest WZW, to nic więcej, na następnej coś inne i tak dalej wymiennie co 8 tygodni. Bardzo wydłuża się czas szczepienia, ale te 8 tygodni to minimum, aby niedojrzały układ nerwowy poradził sobie ze związkami zawartymi w szczepionce. Podsumowując - szczep pojedynczymi (na ile to możliwe - bo błonica, tężec i krztusiec są razem), ale koniecznie acelularnymi (tj. bez żywych komórek chorobotwórczych - są płatne) co 8 tygodni. Mądry pediatra powinien na to przystać, a jak byś miała problem, idź do neurologa, aby dał ci na piśmie inf. o odroczeniu szczepień i indywidualnym planie - to powinno wystarczyć.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Niestety przed porodem nie posiadałam takiej wiedzy o szczepionkach jaką mam teraz i nigdy nie pozwoliłabym zaszczepić dziecka w szpitalu. Lekarz, z którym rozmawiałam poddał w wątpliwość szczepienia przeciw gruźlicy, ponieważ później i tak nie doszczepia się dzieci, które tego wymagają. Pediatra polecał szczepionki skojarzone jako bardziej oczyszczone, jednak po dłuższej rozmowie przyznał rację, że rozdzielenie szczepień mniej obciąża organizm dziecka i to by było z jego strony na tyle. Wypisał receptę na Dtp acelularne i odesłał do pielęgniarki od szczepień, i tam się zaczęło: a dlaczego, a po co, nie wyrobimy się do ukończenia 12 m-ca przez dziecko, gdzie się pani naczytała takich głupot o skojarzonych itp. Przy kolejnej wizycie nie chciałabym więcej słuchać tego typu komentarzy dlatego rozważam wizytę u neurologa. Tylko czy neurolog bez wyraźnej przyczyny, tylko ze względu na strach rodzica przed NOP odroczy szczepienia i ułoży indywidualny plan?

      Usuń
    3. Jeśli problem jest TYLKO z pielęgniarką, to nie ganiałabym do neurologa, ponieważ lekarz dał Wam receptę, a więc de facto błogosławieństwo do pojedynczych szczepień. Pani w punkcie szczepień powiedz, że TWÓJ pediatra się na to zgodził (jeśli jej nie pasuje, niech się go zapyta) i dodatkowo TWÓJ neurolog (wiem, wiem kłamstwo) powiedział, że nie ma absolutnie żadnych medycznych powodów, aby trzymać się kalendarza i żadne terminy Cię nie ograniczają, ale "To chyba pani powinna o tym wiedzieć, prawda?". Dodatkowo to TY decydujesz o szczepieniu lub nie i formie, a nie ta Pani. Możesz też zapytać o jej nazwisko, gdyby było już gorąco - powinno wystarczyć.

      Usuń
    4. Też mi się marzy taki alternatywny.kalendarz szczepień zaaprobowany przez neurologa. Skąd jesteś? Możesz polecić neurologa z takim otwartym podejściem. Póki co i pediatra i neurolog upuerają się przy 5w1.

      Usuń
    5. Też mi się marzy taki alternatywny.kalendarz szczepień zaaprobowany przez neurologa. Skąd jesteś? Możesz polecić neurologa z takim otwartym podejściem. Póki co i pediatra i neurolog upuerają się przy 5w1.

      Usuń
    6. Na Śląsku polecam doktor Surmacz-Kampę.

      Usuń
    7. Dlaczego polecasz lek.Surmacz?mnie nawet na wizytę z dzieckiem mnie chciała umówić.co to za lekarz.

      Usuń
  14. hej, a możesz w jakimś pliku umieścić "swój" kalendarz szczepień? Gubię się w tym wszystkim ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam rozrysowanego czy rozpisanego planu szczepień. Kiedyś odpowiadałam na komentarz innej mamy, szczegółowo opisując to, jak nam poradzono szczepić dziecko. Zamieszczam go poniżej, mam nadzieję, że się przyda :)

      Sensownego planu nie znalazłam, bo zawsze były to harmonogramy zagraniczne - czeskie lub duńskie, a niektóre szczepionki były zupełnie różne niż u nas, ale... Stop NOP zaleca nieszczepienie dziecka w szpitalu - my odroczyliśmy gruźlicę o miesiąc, a WZW o tydzień - mamy wcześniaka i wymogli to na nas. Przy zdrowym dziecku poczekałabym do 3 miesiąca z obiema szczepionkami, a na pewno z gruźlicą. Druga sprawa - WZW - standardowo dają Euvax, ale w zesżłym roku okazało się, że kilka partii było skażonych, a dodatkowo jest to "nieczysta" szczepionka, lepsze są np. Engerix. Nasza neurologo zaleca mnimum 8 tygodni (najlepiej 12 tygodni) przerwy między szczepieniami - pytałam czy są jakieś wiążące nas terminy: NIE MA. I ostatnie - szczepić szczepionkami pojedynczymi tj. monowalentnymi. Bardzo istnotne i zalecane przez naszą neurolog - rozdzielić szczepienie WZW od innych, czyli jak na jednej wizycie jest WZW, to nic więcej, na następnej coś inne i tak dalej wymiennie co 8 tygodni. Bardzo wydłuża się czas szczepienia, ale te 8 to minimum, aby niedojrzały układ nerwowy poradził sobie ze związkami zawartymi w szczepionce. Podsumowując - zacznij w 3 miesiącu od gruźlicy lub WZW (jak tego wymagają), a potem pojedynczymi (na ile to możliwe - bo błonica, tężec i krztusiec są razem), ale koniecznie acelularnymi (tj. bez żywych komórek chorobotwórczych - są płatne) co 8 tygodni. Mądry pediatra powinien na to przystać, a jak byś miała problem, idź do neurologa, aby dał ci na piśmie inf. o odroczeniu szczepień i indywidualnym planie - to powinno wystarczyć.

      Usuń
  15. Rodzę w maju i już nie wiem co mam myśleć ;-(

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak sobie poradziłyście z tym wszystkim?

    OdpowiedzUsuń
  17. http://www.pch24.pl/szczepienia-obowiazkowe--nigdy-dla-noworodkow-,38253,i.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym dniu życia nie wiemy czy to dziecko nie ma chorób genetycznych, metabolicznych, zaburzeń odporności, które dyskwalifikowałyby takie dziecko ze szczepień. Dlaczego szczepi się wszystkie dzieci równo, także wcześniaki, które mają jeszcze mniej dojrzały układ odpornościowy

      Read more: http://www.pch24.pl/szczepienia-obowiazkowe--nigdy-dla-noworodkow-,38253,i.html#ixzz45ja7dGYY

      Usuń

Tekst alternatywny