Stemplowe body DIY


Miało być o bardziej skomplikowanych malunkach na tkaninach (tzn. sama chciałam coś namalować, a nie stemplować), ale... pokażę, jak robię body ostemplowane. Ameryki nie odkryję i mam nadzieję, że Ci z Was, dla których to kaszka z mlekiem, nie padną od nadmiaru oczywistych oczywistości ;)

POTRZEBUJEMY:

- body, koszulka, materiał
- farbki do tkanin
- pędzel
- ziemniak vel kartofel
- nóż
- kartki papieru lub karton
- szpilki
- coś do pisania
- ręczniki papierowe
- żelazko


DIY:

1. Przygotowujemy materiał (podkładamy pod spód, tzn. między dwie warstwy materiału, karton lub kartkę papieru, aby farbka nie przebiła na drugą stronę)

2. Rozkrawamy umytego wcześniej ziemniaka


3. Na kartce rysujemy wzór, który ma pojawić się na materiale. Wycinamy go i przypinamy szpilkami do ziemniaka. Następnie nożem nacinamy dość głęboko dookoła wzoru z kartki. Ścinamy od zewnętrznej krawędzi do naszego stempla to, co niepotrzebne, uważając, aby nie "podciąć" swojego wzoru. Zdejmujemy papierowy szablon.



4. Nakładamy pędzlem warstwę farby i robimy (lub nie) próbne stemple na kartce, aby określić, jaka ilość farby jest wystarczająca dla efektu, który chcemy osiągnąć. Tutaj przydadzą się ręczniki papierowe - radzę ścierać nadmiar farby z boków stempla, aby farbka się nie rozlewała na materiale.


5. Zastanawiamy się nad tym, w których miejscach mają pojawić się malunki i przystępujemy do dzieła (pamiętając, aby za każdym razem usunąć nadmiar farby z boków!). Każdy stempelek = ponowne nakładanie farby.



6. Suszymy suszarką lub czekamy aż farbka wyschnie. Następnie nakładamy na wierzch naszego body ściereczkę/materiał, przez które prasujemy ubranko w wysokiej temperaturze przez trzy minuty. Gotowe!


12 komentarzy:

  1. Niezły patent:) Już mam pomysł co zrobię. Synek się ucieszy. Tylko muszę wykombinować stempel autka, a to już nie będzie takie proste...
    Dzięki za instrukcję:))

    OdpowiedzUsuń
  2. ale czad!!!! uwielbiam takie cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, oczywiste oczywistości, a nie wpadłabym na to nigdy :)
    Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem najprostsze pomysły są najfajniesze :))) Efekty Twojej pracy boskie, choć i tak najbardziej zauroczyły mnie kolorowe bodziaki z wcześniejszego postu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, bardzo kreatywne. Podziwiam za zapał i pomysł. Jak taki ciuszek zachowa się w praniu?

    OdpowiedzUsuń
  6. czad!
    wyobrażam sobie takie poodbijane kocie łapki, ale się nie biorę za to, bo ja mam dwie lewe ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, muszę to pokazac mojej sis z e for event! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do zabawy i odebrania taga na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW! Super pomysł zgapię dosłownie wszystko, a co!

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny