Przychodzi baba do lekarza...


I dowiaduje się, że:

- może być bardziej mobilna ("Ale niech Pani nie przesadza")
- jej kości łonowe są w porządku ("Bolało, bo miednica się przygotowuje..." i cały wykład o reklaksynie)
- dziecko leży głową w dół ("Tak, jak ostatnio" z niedowierzaniem na moje opowieści ze szpitala ;P)
- szyjka jest twarda i zamknięta (Hurra! "Wg szyjki mamy jeszcze naprawdę sporo czasu")

No to, tyle superdobrych wieści.

Teraz wiadomości, które nie wiem jeszcze, jakie są:

- macica mi się nie podniosła (tzn. dno macicy nadal znajduje się dwa palce nad pępkiem, a to wg ostatniej daty miesiączki skończony 30 tydzień, a wg mojego doktora 29 - bo cykle miałam długie i dziecko jest młodsze - pownna być wyżej, ale... z tego co znalazłam niewiele wyżej, co mnie uspokaja)
- to, że ostatnio była na tym samym miejscu może, ale nie musi niepokoić
- za dwa tygodnie będzie dokładne USG Karoliny, żeby sprawdzić, czy rozwija się prawidłowo ("Proszę się nie martwić, w szpitalu była w normie, na ostatniej wizycie też" - dwa tygodnie temu i tydzień temu)
- jaki problem daje taka macica niepodnosząca się? Dziecko nie ma miejsca do rozwoju, nie rośnie ilość wód płodowych i może dojść do mikrosomii, ale...
- u mnie dwa ostatnie badania wykazały, że dziecię leży nisko, ale ma parametry w normie
- ilość wód, ku zdziwieniu pana doktora, też jest ok.

Pozostaje poczekać i nie stresować się na zapas, bo po co?
Miłego dnia!

       Fot. internet

18 komentarzy:

  1. ja pamietam jak na ostatnim usg lekarz sie wpatrywal w serduszko z 10 min. pytam wiec czy cos nie tak? a on niee tak tylko sobie chce ostatni raz poogladac;P

    OdpowiedzUsuń
  2. nie stresować się! to podstawa ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zapomnę nigdy mojego pierwszego usg w 6 tc zaraz po zrobieniu testu ciążowego.
    "wspaniały" pan doktor który je wykonywał powiedział, żeby się nikomu nie chwaliła, że jestem w ciąży bo ona za tydzień dwa naturalnie obumrze.
    Dziś Jaś ma 3 miesiące :)
    Kiedy to usłyszałam płakałam całymi dniami, nie ma co się martwić na zapas bo wszystko będzie dobrze :)a stres nie jest wskazany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lekarza nie mam zastrzeżeń - on właśnie kazał się nie stresować ;) Co moje zdenerwowanie przyniesie? mam dobre przeczucia :)

      Usuń
    2. u mnie było podobnie - lekarka stwierdziła, że nie kieruje mnie na żadne badania, bo wg niej ciąża się nie utrzyma. cóż...

      Usuń
  4. na szczęście dobrych wieści sporo a i te nie wiadomo jakie są niezłe. albo za chwilę przekują się w dobre :)
    czyli pozytywnie myśleć i ruszać się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dobre, nie ma innej opcji ;) Lekarz jakoś strasznie przejęty nie był, ale powiedział, że trzeba tego przypilnować i już.

      Usuń
  5. oho a sąsiadka skądże? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno wszystko jest dobrze... :)
    Zastanawia mnie tylko, po co lekarz Ci mówi, że coś może martwić, ale nie musi itd. Mój lekarz jest bardzo powściągliwy w przekazywaniu informacji i czasem mam wrażenie, że to lepiej, bo niczym mnie nie niepokoi, tylko wszystko sprawdza i dopiero jak coś pewne to mi przekazuje.
    Mi też macica długo utrzymywała się dwa pace nad pępkiem, ale lekarz nic na ten temat nie mówił, że coś jest nie tak, chociaż sama wyczytałam w necie, że powinna być wyżej ;). I wiesz co? Potem skoczyła z wizyty na wizytę od razu na 4 palce nad pępkiem, więc nic się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba po to mówi, żebym miała świadomość, bo wtedy dbam o siebie i dużo odpoczywam (ruch niestety wpływa negatywnie na stan mojej szyjki od początku ciąży). On nie straszy, ale nie ukrywa - myślę, że to dobre podejście. Bynajmniej nie jestem przestraszona ;) I dzięki, że piszesz jak było u Ciebie :)

      Usuń
  7. i dobre podejście, będzie co ma być.

    Na pewno wszystko będzie ok

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! I super blog, jeżeli będziesz potrzebowała rad, wskazówek, czegokolwiek odnośnie tyskiej porodówki/lekarzy/karmienia/chustowania/czegokolwiek to pisz śmiało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze 2 miesiące, Mała widać się nie śpieszy i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! I tak ma być! Spokój i pozytywne myślenie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomalutku i do skutku. Nie stresuj się, ufaj swojej intuicji.:)
    W I ciąży lekarz też mówił mi że dzidziuś jest nisko i kazał leżeć, a potem mimo że nie leżałam, mały nie chciał się urodzić i ostatecznie siedział w brzuszku do 41 tc. ;p

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny