Obiecanki-cacanki


Obiecałam sobie, że już ciuszków dla Karoliny nie kupię. Najpierw "obeszłam" zakaz, wmawiając sobie, że przecież ciuszków rozmiar 68 nie mam aż tak wiele, więc na nie mam pozwolenie, ale...Gdy trafiły się ciuszki 62 bajecznej urody, też się nie powstrzymałam. Tłumaczę sobie to tak - ciąża zakrawa momentami na zaćmienie umysłu ;) 



23 komentarze:

  1. faktycznie słodziutkie! :)
    ach jak mi się marzy dziewuszka...!

    ja dziś też kupiłam kilka ubranek, ale w sh więc jakbym w ogóle ich nie kupiła, bo pieniądze żadne haha!

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Moje są z allegro ;) Nowych nie kupuję - chyba bym zbankrutowała :P Sh i allegro to moi sprzymierzeńcy i... wrogowie zdrowego rozsądku :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe :) Skąd ja to znam.. :) Mam dokładnie tak samo - zakaz zrobiłam już sobie jakiś czas temu ale i tak ciężko mi się powstrzymać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakazy są po to, aby je omijać ;) a szczególnie te, które stawiamy sobie same :P

      Usuń
  4. śliczne zakupy! ja też nie umiem się powstrzymać przed kupowaniem! :D sobie nie kupię, ale dziecku już tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nawet nie odczuwam potrzeby kupienia czegokolwiek dla siebie... Pewnie minie ;)

      Usuń
  5. hihi śliczne! :) Powiem Ci, że 62 rozmiar starczy na dłużej niż 56, więc jesteś usprawiedliwiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wiedziałam, że mnie zrozumicie :P

      Usuń
  6. Takie zakupy to sama przyjemność. Do tej pory tak mam, gdy zobaczę coś fajnego dla Synka to muszę to mieć i już:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się ograniczać pobyt w sklepach do minimum z tego powodu ;)

      Usuń
  7. haha, też dziś napadłam na lumpeks ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcale a wcale Ci się nie dziwię :) Jak się widzi takie słodkości to żadna z nas by się nie powstrzymała. Rozgrzeszam Cię więc w imieniu wszystkich ciężarówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Weronika! :D Od razu mi lżej - w pon. lecę na zakupy :P ale już tylko 74 ;)

      Usuń
  9. Sliczne te ubranka ;)
    Mam nadzieje, że u nas druga będzie córka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś, czytając Migdałową Mamę i widząc jej body z niedźwiedziem, pomyślałam, że chłopcy też mają dobrze :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Właśnie zabrałam się za segregowanie rzeczy do prania i się przeraziłam! Jest tego tyyyyyyyyle - oprócz ciuszków, wszystkie prześcieradła i materiałów rzeczy, w tym moje koszule do karmienia itp. Będę prała cały luty... Ale ponoć to przyjemne ;)

      Usuń
  11. a potem zakłada się ledwo połowę i już są za małe...skąd ja to znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy przez to przeszedł ;) Nie wydaję fortuny (sh, ciotki, allegro), więc i żal będzie mniejszy :P Tak sobie wmawiam :)

      Usuń
  12. :):):) ja już kupuję od 74 wzwyż i dzisiaj Zośce wpadły bodziaki i pajace, a przy kasie sobie uświadomiłam, że to może na za rok:) ale co tam:) nasze pierwsze dzieciury to możemy zaszaleć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio trzymając w ręce coś w rozmiarze 74 trochę mnie zdziwiło, że to ciuszki, które młoda ubierze zimą ;) Nic to, teraz jest czas, radość i finanse, później... ;)

      Usuń
  13. hahaha, identycznie obchodziłam swoje zakazy kupowania ciuszków dla synka :D i bardzo się cieszę że tak robiłam, bo maluszki rosną w zawrotnym tempie :) śliczne te ciuszki:)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny