Znów przyszło mi... leżeć


Tak, tak... Po miłym spotkaniu w szkole rodzenia, mieliśmy dziś wizytę kontrolną u ginekologa. Okazało się, że termin porodu wyznaczony na samym początku (wg daty miesiączki i długości cyklu), czyli 15 kwietnia, wraca do łask. 

Powody? Karola jest troszkę za mała jak na poród na 10 kwietnia (główka ok, ale reszta nieznacznie mniejsza - nie ma dużej dysproporcji, powodów do obaw brak), a idealnie wpisuje się w ramy dzieciaczków, które mają urodzić się te parę dni później. Lekarz powiedział, że w pierwszym przypadku też było ok, nieznacznie poniżej normy, ale to sygnał, że poród będzie troszkę później.

Kolejnym powodem jest fakt, że macica jest wyczuwalna centymetr nad pępkiem, a powinna troszkę wyżej, jeśli zakładać, że to już 28w1d. Pasuje idealnie do 27 tygodnia. Lekarz mówi, że to normalne i na tym etapie wahanie o kilka dni nie jest problemem.

A co do leżenia... Lekarz stwierdził, że skróciła mi się szyjka macicy (nie jakoś strasznie i nie poniżej 3 centymetrów, ale zawsze). Dodatkowo mała ułożona jest już główką w dół, ale daniem lekarza troszkę za nisko - podsumował to krótko "Za dużo pani chodzi". Tak więc mam leżeć i się oszczędzać prze dwa tygodnie, a następnej wizycie sprawdzimy, czy się zastosowałam do jego zaleceń. 

Tak więc będę leżeć, czytać oglądać filmy, pisać posty... Trzymajcie kciuki, aby wszyscy się ustabilizowało :)

PS Czy znacie sposoby na obrzęki w ciąży?

13 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! Leż i wypoczywaj, faktycznie nie chodź. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer by się przydał - wieczorem an mrozie, wtedy najlepiej pobudzałam krążenie i nie miałam problemów z okropnymi obrzękami, ale jak mus, to mus.

      Usuń
  2. Odpoczywaj póki możesz. Potem już sobie za wiele nie poleżysz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - ale leżenie na jednym boku, gdy boli biodro nie należy do przyjemnych :)

      Usuń
  3. przyłączam się do poprzedniczek - ostatnia szansa na leniuchowanie. :)
    kciuki oczywiście trzymam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Korzystaj z okazji i leż ile możesz:)
    Ja, w którymś momencie też miałam oszczędzać się, przepowiadano mi, że urodzę wcześniej. Leżałam i odpoczywałam ile tylko mogłam (choć strasznie energia mnie rozsadzała). Przez ostatnie tygodnie chodziłam z 2-3cm rozwarciem, a Synka urodziłam na początku 41 tygodnia (chyba po tym jak w końcu poszłam z mężem na bardzo dłuuugi spacer:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczywać zawsze warto. Będzie na pewno wszystko dobrze.
      Na obrzęki nóg, to trzeba leżąc, podłożyć coś pod nogi, żeby były lekko uniesione. Moja mama wkłada po prostu poduszkę większą pod prześcieradło.

      Usuń
    2. Położną trochę przeraził fakt, że do 6 miesiąca tyłam książkowo (w sumie 7 kilogramów do połowy grudnia), a teraz w miesiąc... 5 kilogramów, czego po mnie nie widać, ponieważ jest to przede wszystkim woda, którą widzę w postaci obrzęków. Zlecono mi badania moczu, aby wykluczyć gestozę. Nie mam już siły do tej wody - nie solę prawie, leżę, robię zimne okłady - nic nie pomaga - nawet dłoni w pięść nie potrafię zgiąć :(

      Usuń
  5. Odpoczynek tylko wyjdzie na dobre Tobie i dzidziusiowi :) I korzystaj bo już niedługo nie będzie można tak poleniuchować :)
    A na opuchliznę trzymać stopy trochę wyrzej - włóż pod nie jakąś poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do mnie po nominację do zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też miałam przenosić, a urodziła tydzień wcześniej - po prostu nie ma tutaj reguły.

    I zgadzam się leniuchuj, leniuchuj bo później może być różnie. Co prawda ja nie narzekam (odpukać), ale dzieci bywają różne.

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny