Oto brzuch!


Para buch, oto brzuch! A co mi tam, szczuplejsza już nie będę przez najbliższe tygodnie, to mogę pochwalić się swoim pokaźnym brzuszkiem. Obwód sprzed dwóch dni wskazywał już 105 cm w najszerszym miejscu - a to dopiero 31 tydzień - taka moja uroda widocznie ;)

Co jeszcze ciekawego? Mieliśmy dziś gości - upiekłam ciasto, tak, tak ;) Leżenie, leżeniem, ale superszybkie ciasto jogurtowe cieszy jak nic, więc na godzinkę wykradłam się do kuchni. Z nowych spostrzeżeń - Karolina lubi, gdy śmieję się do rozpuku i zapłakania ;) Takiej serii kopniaków już dawno nie dała ;)

PS serducho na brzuchu (tzn. to coś co miało być sercem) to przykład wykorzystania kremu na rozstępy. Przestałam mu ufać (pojawiło mi się kilka na piersiach - chlip, chlip) i wykorzystuję go teraz do realizacji moich wizji artystycznych ;)

PS2 bardzo zamazany obraz to odbicie w lustrze (a nie specjalny efekt graficzny retuszujący). Dostałam je od rodziców, gdy wyprowadzałam się do Krakowa (lata temu, a lustro wcześniej lata wisiało u nas w mieszkaniu). Nie miałam serca zmieniać szkła, bo takie jest... eleganckie ;) Żeby nie było, w domu wisi też normalne, tzn. przejrzyste lustro ;)


23 komentarze:

  1. cudny brzuś! Niech rośnie wraz z Karolinką :))

    Ps. mam taki sam zegar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś pokazałaś swoje skarby i mieszkanko, śmiałam się, ze mogłabym u Was zamieszkać ;)

      Usuń
  2. No, niezły brzucho. Podobno z rozstępami jest tak, że jak mają się pojawić, to się pojawią niezależnie co się stosuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - dlatego nie inwestowałam w superdrogie kremy ;) ale miałam cichą nadzieję, że po mamie mam geny i nic mi się nie pojawi.

      Usuń
  3. Brzuszek przecudowny:) Aż śmieje się jak głupia do komputera...
    A efekty z lustrem świetne, myślałam, że to Twoja robota i jakiś retusz strzeliłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki naturalny retusz lustrzany ;) Bez niego bym się nie odważyła na publikację ;)

      Usuń
  4. Ach, pięknie wyglądasz!
    A rozstępy i u mnie się pojawiły, ale co tam, będziem działać po porodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie tak pomyślałam - to mała cena za takie szczęście, prawda? ;)

      Usuń
  5. Śliczny brzuszek :)
    A efekt artystyczny, photoshopie musiałabyś się nad takim napracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, a ja niecierpliwiec jestem i szukam innych rozwiązań ;P

      Usuń
  6. piękne, niecodzienne zdjęcie, właśnie dzięki tafli lustrzanej!

    OdpowiedzUsuń
  7. cudny ten twój brzucholek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, duży i śliczny apartamencik Karoliny :) Super :)
    Ja kremu na rozstępy też używam i pomaga tylko na brzuch, a na piersiach rozstępy powyłaziły :/ na szczęście małe... Chyba na piersiach skóra jest cieńsza niż na brzuchu, może dlatego tak... (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pojawiło się kilka na lewej piersi i dwa na prawej - mam wrażenie, że przez spanie i leżenie na lewym boku skóra piersi (lewej) bardziej cierpi...

      Usuń
  9. świetny blog, i do mnie powróciły wspomnienia z okresu ciąży ... hehe dwóch ciąż ;) pozdrawiam będę częściej zaglądać i dodaję do obserwowanych ... zapraszam do mnie w odwiedzinki http://mums-in-heels.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny brzuch, fajna mama:) podoba mi się tu:)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny