Drogi pamiętniku...


Ponieważ blog miał od początku służyć jako pamiętnik ważnych wydarzeń, dziś mogę śmiało napisać, że poczyniliśmy kolejny krok ku byciu prawdziwą rodziną... Zmieniliśmy samochód na rodzinny (tzn. większy i kombi) ;)

I jeszcze historia tematyczna. Gdy koleżanka zaszła w ciążę (dość niespodziewanie i wcześnie), postanowiła powiedzieć o tym ojcu dziecka. Przestraszona tym, jaka będzie jego reakcja, powolutku powiedziała, że będą mieć dziecko na co on... Spokojnie podniósł wzrok i powiedział tylko: No to, musimy zmienić samochód na rodzinny :)


1 komentarz:

  1. oj, cos o tym wiem... jak bylam w ciazy z Estera zmienilismy auto z malego na kombi, a w tej ciazy z kombi na vana ;) hahaha

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny