Źle pani wygląda...


Wczoraj miałam wizytę u ginekologa. Uff... Wszystko dobrze! Szyjka się wydłużyła (ostatnio lekarz podejrzewał, że mogła zacząć się skracać). Tętno dziecięcia idealne. Moje dobre samopoczucie też nie umknęło uwadze pana doktora. Odstawiam leki, zostaje tylko aspargin i witaminy, ale... Te mam brać co drugi, trzeci dzień (wyłącznie ze względu na zawartość żelaza, cynku, kwasu foliowego - same witaminy, wg doktora, dostarczam i tak w jedzeniu).

I jeszcze historyjka o różnicy postrzegania przez mężczyzn i kobiety. Od paru dni czuję się naprawdę dobrze, nic mnie nie boli, wysypiam się, dziecko daje o sobie znać. Daniel mówi, że wyglądam kwitnąco - dlaczego miałabym mu nie wierzyć ;) Lekarz też powiedział, że bardzo dobrze wyglądam, a potem poszłam do położnej zmierzyć ciśnienie i wagę. 

A tam... Pani posadziła mnie na krześle, spojrzała mi w twarz i mówi: "Pani się dzisiaj nie pomalowała...". Gdybym wtedy coś piła, to chyba bym z zaskoczenia wypluła wszystko jak fontanna. "Pomalowałam się jak zwykle, bardzo delikatnie". "No bo, źle pani wygląda". I bądź tu człowieku mądry :D Tłumaczę jej, że od dziecka mam skórę białą jak mąka po tacie i sińce pod oczami, a na moje oko (i nie tylko moje) od dawna nie wyglądałam tak dobrze. Solidarność kobieca to mit :P

PS mała jeszcze nie ustawiła się głową do dołu, ale wg lekarza nie ma się czym przejmować.

5 komentarzy:

  1. Ja mam podobnie z bladą cerą i sińcami pod oczami. Inni często pytają mnie czy jestem chora:) Jeśli faceci mówią, że wyglądasz pięknie i Ty to czujesz to tak jest! I już!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaliczam się do grona bladolicych :))
    Najważniejsze, że się dobrze czujesz. Życzę Ci, aby Cię energia nie opuszczała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja sie nigdy nie maluje :P ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, Pani była może po prostu zazdrosna :) Najważniejsze dobre samopoczucie a inni niech mówią co chcą :)

    ZAPRASZAM NA SWOJEGO BLOGA I SUPER NOWOROCZNE CANDY

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny