Nie dać się zwariować?


Czytam i przeglądam listy wyprawkowe. Już był post o hitach i kitach, ale nadal mam kilka pytań do mam.

1. MONITOR ODDECHU

Najbardziej zastanawia mnie, czy monitory oddechu są:
- dobre
- potrzebne?

Niby duży koszt, ale spokój cenniejszy. Karolinka będzie moim pierwszym dzieckiem i nie wiem, czy prawdą jest, że mama i tak śpi na tzw. czuwaniu. Czy w porę usłyszę, że dzieje się coś złego? Miotają mną sprzeczne emocje - z jednej strony, kiedyś dawano sobie radę bez monitorów, z drugiej, czytałam wiele opinii rodziców, którzy są wdzięczni, że zainwestowali w ten sprzęt.

Jeśli decydować się, to na sam monitor czy monitor z nianią? No już sama nie wiem, czy wariuję, czy przemysł "dzieciowy" zawładnął młodymi rodzicami i straszy ich, aby wcisnąć swoje sprzęty?


2. LEŻACZEK-BUJACZEK

Pisałyście, że się przydaje. Ale... jakoś przemawia do mnie bardziej fakt, że maleństwo od zawsze kładzione było na płasko. Czy ktoś ma wiedzę fachową na temat złego wpływu takich wynalazków na dzieci?


3. CHUSTA CZY NOSIDEŁKO

Mam w domu używane nosidełko babybjorn (od pierwszych dni życia) i zastanawiam się, czy ma sens kupować chustę. Tym bardziej że mąż zapowiedział, że woli nosidło. Jak to jest z tym wynalazkiem? Czy jest dobre, czy nie szkodzi dziecku? Jeśli lepiej chusta, to dlaczego itp. itd.


Więcej pytań na tę chwilę nie mam :)

10 komentarzy:

  1. Ja kupiłam nosidło, ale dziewczyny pisały mi, że to niedobre dla bioderek i kręgosłupa dziecka, że lepsza chusta. Przeczesałam internet i faktycznie, nosidła nie cieszą się zbyt dobrą opinią i nazywane są "wisiadłami". Tak więc przemyślałam sprawę, jeżeli już to wolę chustę. A wisiadło oddałam z powrotem do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką chustę wybrałaś? Elastyczną czy tkaną?

      Usuń
  2. monitor oddechu? my nie mieliśmy, ale teraz znajomi kupili, za małe pieniądze, bo używany, ale twierdzą, że są spokojniejsi.. sama nie wiem...
    leżaczek bujaczek - baaaardzo przydatne, używaliśmy praktycznie od poczatku, są takie które można rozkładać całkowicie na płasko, a potem oparcie systematycznie podnosić w miarę rozwoju maluszka. Naprawdę baaaaaardzo przydatne :)
    chusta-nosidło - najwazniejsze, żeby był prawidłowy układ nóżek, na żabkę, żeby nic się dzieciaczkowi w krok nie wżynało. Te droższe nosidła są lepsze, tak wynika z moich obserwacji, cena idzie z jakością. Chusty są chyba najlepsze, ja akurat nie używałam, ale podobno są wygodne zarówno dla mamy jak i dla dzieciaczka :) najważniejszy jest tutaj układ maluszka, żeby go nie zwichrować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonuję się do chust :) A co do monitora oddechu - też myślałam o używanym.

      Usuń
  3. Monitor oddechu to dla mnie kit jakiś. Może dlatego, że uważam, że najlepiej jest po prostu spać z dzieckiem.

    Leżaczka nie miałam.

    Wprawdzie nie chustowaliśmy się za wiele, ale nosidłom mówię stanowcze nie. Dla noworodka i niemowlaczka tylko chusta. Potem można pomyśleć o mei-tai albo nosidle ergonomicznym.

    OdpowiedzUsuń
  4. A o bujaczkach na pewno było na tym forum eksperckim: http://forum.gazeta.pl/forum/f,1017,Opieka_i_pielegnacja_a_rozwoj_dziecka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za link! Wpadłam jak śliwka w kompot - czytam i czytam, jestem przekonana, że nie będzie leżaczka. PS znalazłam tam tematy o chustach - będziemy się chustować, ot co!

      Usuń
  5. Monitor polecam. Nawet z nianią. My mamy małe mieszkanko i myślałam, że to zbyteczne jednak okazało się, że jak mały śpi w sypialni w łóżeczku i drzwi są zamknięte to my będąc w salonie wszystko dzięki niej słyszymy. I do tego nie muszę latać i sprawdzać co parę minut czy wszystko ok, czy nie ulał, czy oddycha. A sam monitor- dzięki niemu mam spokojne noce, mimo, że na początku i tak się bałam. :) Wydatek spory, jednak spokój bezcenny :)
    Leżaczek mamy, ale jeszcze nie używaliśmy. Wsadzony w szafie, nawet nie złożony- jakoś nie było potrzeby.
    Chusta czy nosidło- sama nie wiem. Myślałam o obu, jednak już widzę, że wstrzymam się z kupnem chusty i na wiosnę wezmę nosidło. W domu i tak chustować nie będę, bo mały na tyle spokojny, że zajmie się sam sobą, a ja mam wtedy czas sporo zrobić. A na spacerki jednak za chłodno w chuście.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do noszenia to zależy jak dużego maluszka: dla zupełnego maciupka chusta kółkowa, nosidło torba albo tradycyjna chusta tkana albo elastyczna, niekoniecznie w tej kolejności.

    Dla siedzącego są super nosidła ergonomiczne i mei tai. Jeśli chusta to tkana bo do elastyka będzie za ciężki.

    Ogólnie wszystko byle nie nosidło - wisiadło w którym maluch wisi na kroczu, nie daj Boże wygięty w łuk bo jeździ twarzą do świata :/

    Moje top 2 to chusta tkana i mei tai :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Monitor mamy i nadal używamy. Przynajmniej śpię spokojnie. Ale jak nie jesteś panikarą to można sobie odpuścić.
    Bujaczek - dostałam na baby shower i jestem zachwycona. Mały lubił w nim siedzieć - oczywiście z umiarem, nie za długo.
    Chusta to jakoś nie moja bajka. Mamy nosidło ale używaliśmy sporadycznie. Trochę szkoda bo kosztowało majątek ;)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny