Znowu IP


Taki spokojny dzień miał być - ptaszki, kocyki, zabawki, a tu niestety trzeba było zebrać się na IP. W nocy obudziłam się z bólem z prawej strony. Był do zniesienia, ale powtarzał się dosyć regularnie. Po całym dniu obserwacji, nospie i leżeniu, pojechaliśmy do szpitala, aby zobaczyć "co zacz".

Okazało się, że mój lekarz ma dyżur i znowu potraktowano nas baaardzo przyzwoicie (położna na oddział dzwoniła, rozpoczynając zdaniem: "Mam tutaj pacjentkę dra ...").

Baliśmy się, że to wyrostek - niestety nie jest on wykluczony na 100%, ale lekarz po badaniu i usg stwierdził, że może to dolegliwości jelitowe lub więzadło z jednej strony. Na oddziale nie musiałam zostawać, ale mam się obserwować. Jeśli ból będzie się wzmagał, koniecznie wrócić do szpitala.

Uprzedził mnie również, że w razie (tfu, tfu) wyrostka, muszę wiedzieć o ryzyku jakie niesie operacja w stosunku do dziecka. Przeraziło mnie to, wierzę, że to nie wyrostek (ponieważ poza bólem - delikatnym i pulsującym co jakiś czas, nie mam innych typowych objawów). Lekarz jest dobrej myśli.

PS okazało się, że mam w prawej nerce zastój moczu, jutro mam robić badanie.
Najważniejsza rzecz z dzisiejszego badania.... DZIEWCZYNKA! na odchodne doktor szczęśliwemu tacie powiedział tylko z uśmiechem "Za tydzień potwierdzimy".


3 komentarze:

  1. :) Ale z córeczkami to nigdy tak na 100% nie wiadomo ;)
    Trzymaj się dzielnie! :)


    _______________
    www.wnetrzazewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny