Wyprawka - kity i hity


Drogie blogowe mamy, kobiety z doświadczeniem, którego mi brakuje. Głowię się już jakiś czas nad tym, czy wszystkie gadżety, kosmetyki, ciuchy i inne duperele są rzeczywiście niezbędne przy pierwszym dziecku. Może to raczej nagonka producentów, którzy wpędzają rodziców w poczucie winy jeśli czegoś nie zakupią?

Poniżej zamieszczam listy wyprawkowych kitów i hitów stworzoną na podstawie opinii rodziców z internetu. Komentujcie, proszę, co MUSZĘ kupić, a co jest ZBĘDNE. Co jest potrzebne, a co tylko ładnie wygląda i kosztuje kupę pieniędzy.

Może część artykułów przydaje się dopiero za jakiś czas i warto podzielić zakupy na etapy rozwoju dziecka?


1. RZECZY ZBĘDNE (?) - wg opinii rodziców rozsianych w internecie:

- elektroniczna niania (mamy małe mieszkanko, a łóżeczko dziecka jest w sypialni, sypialnia zaraz obok kuchni i salonu), ale... później wyjazdy do dziadków, a tam duży dom bądź tu mądry)

- misie chłonące zapach mamy (z jakiejś specjalnej wełny) - może wystarczy koszulka, w której mama chodziła cały dzień?

- rożek dla niemowlaka - ponoć szybko z niego dziecko wyrasta, prawda to? Jakie macie doświadczenia?

- płyta z nagranym biciem serca - nie wiedziałam o tym!

- nawilżacz powietrza - ponoć niedobry dla alergików

- sterylizator - jak to? Znacie odpowiedź???

- termosy na butelki - ponoć nie trzymają ciepła

- odciągacz do pokarmu - czy rzeczywiście dziecko najlepiej spełnia tę rolę?

- przewijak (?) - co w zamian?

- butelka antykolkowa - ponoć cyt. "ściema na maksa"

- puder do pupy - wiele opinii na nie, ponoć wystarcza sudokrem

- termometr do wody - z komentarzem mamy "ale głupia byłam wtedy".

- niedrapki - zależy od dziecka czy ogólnie nie ma potrzeby?

- podgrzewacz do pokarmu - to jak podgrzewać?

- pościel do łóżeczka - podobno śpiworki są lepsze (?), a pościel przydaje się najwcześniej u kilkumiesięcznego bobasa, poduszka u roczniaka i wyżej

- kaftaniki, koszulki ubierane przez głowę, niewygodne ciuszki zapinane z tyłu w roz. 56-62 np. jeansy, sukienki itp.  - wiele opinii, że body i pajace są lepsze

- butelki - chyba pod warunkiem, że karmi się piersią (ale jestem niedouczona...), ponoć przy karmieniu piersią jedna awaryjna się przydaje, w innym wypadku co najmniej trzy

- szczotka i grzebyk - gdy dziecko rodzi się nieowłosione za bardzo, kupić, gdy pojawi się ciemieniucha

- gruszka do odciągania kataru - lepsza frida

- wanienkowe gadżety - gąbkowe podkłady, plastikowe stelaże, krzesłka itp.

- kosmetyki - im mniej, tym lepiej (co jest niezbędne, sczególnie u dziecka urodzonego w kwietniu?), ponoć puder to wydatek bez sensu (dlaczego?)

- wkładki laktacyjne - sprzeczne opinie, kupić trzeba i zobaczyć, jak zareagują piersi na produkcję mleka

- poduszka-rogal do karmienia - i tak, i nie (jakie macie doświadczenia?)

- śliniaki (?) - sama nie wiem, można kupić tanie np. z IKEA i spróbować (?)

- mata edukacyjna - może warto pożyczyć od innych rodziców i zobaczyć, jak dziecko reaguje, wtedy kupić?

- smoczki - co sądzicie?

- baldachim nad łóżeczko - zabiera tlen, kurzy się




2. RZECZY NIEZBĘDNE (?) wg opinii rodziców rozsianych w internecie:


- łóżeczko - na co zwracać uwagę, czy najtańsze z IKEA sprawdza się?


- materacyk gryka-kokos - czy jakiś inny, czy kupować podkład na materac, skoro ten jest oddychający, a podkład to najczęściej cerata?

- prześcieradło na gumkę - ile sztuk?

- pojemniki plastikowe na łóżeczko (np. IKEA, są tanie, ale czy dobre?)

- pieluchy tetrowe (do karmienia, zamiast śliniaka, jakie jeszcze role?)

- wanienka (czy sprawdza się zwykła z IKEA?), czy konieczny jest stelaż?

- frida do nosa (wielki HIT!)

- nożyczki lub obcinaczki do paznokci (koniecznie?)

- wkładki laktacyjne (dla jednych mam konieczne, dla innych zbędny wydatek), paczkę chyba warto mieć na wszelki wypadek

- leżaczek-bujaczek - nie jestem przekonana do idei, ale może macie pozytywne doświadczenia?

- fotelik samochodowy dla małego dziecka

- wózek (kupić 2 lub 3 w1 czy głęboki, a potem myśleć???)

- karuzela na łóżeczko - nie podoba mi się, nie widzę sensu, ale... matki wypowiedzcie się, proszę

- porządna torba do wózka

- moskitiera na wózek i łóżeczko

- najtańszy laktator z apteki (nie wiem, nie znam się, pytam)



Co jeszcze do tych list?

24 komentarze:

  1. Miałam elektroniczna nianie, ale generalnie uważam to za zbędny gadżet.

    Misie - matko i córko! A po co to?!

    Rożek akurat uważam za przydatny. Owszem, dziecko szybko wyrasta, ale to zwykle tania rzecz jest, a fajnie się nosi w tym noworodka.

    Płytę miałam - dla mnie lipa.

    Nawilżacz - najpierw kup sobie higrometr i sprawdź, jaką masz wilgotnośc w chacie.

    Wszelkie gadżety związane ze sztucznym karmieniem - uważam za zbędne, nie miałam kompletnie nic kupionego w tych klimatach.

    Przewijak na łóżeczko wg mnie się przydaje bardzo. I używałam długo. Tyle, że samo łóżeczko zostało sprowadzona do roli... stojaka pod przewijak i przechowalni ;)

    termometru nie miałam.

    niedrapek nie miałam.

    do ubrania wyłącznie body i pajacyki rozpinane od stóp do głów ;)

    jestem przeciwna smoczkom - szkodzą technice ssanie piersi.

    baldachim - bez sensu.

    wkłądki laktacyjne - używałam dość długo. Wg mnie koniecznie kup jedną paczkę. zanim laktacja sie nie ustabilizuje mleko może tryskac ;)

    gruszki nie poleca się. Są różne "odkoziacze", niekoniecznie frida.

    Z mojego punktu widzenia - łóżeczko okazało się w zasadzie zbędne. jak już, to kup jakieś tanie w Ikei np.

    Materac - poczytaj o materacach lateksowych, odradza się, wbrew obiegowej opinii, gryke i kokos.

    c.d. nastąpi, jak znowu będę miała dłuższą chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na więcej, a z materacykiem - super poznać inną opinię, wczytam się w tym temacie :)

      Usuń
  2. z rzeczy zbędnych po kolei:

    - niani elektronicznej nie mieliśmy, skoro macie małe mieszkanko, to myślę, że też możecie się obyć, my mamy ponad 80m2, trzy pokoje i daliśmy radę ;) fajny gadżet, ale przy małym budżecie nie jest konieczny, z resztą możecie poczekać i sami się przekonać czy Wam się przydałby czy nie i wtedy ewentualnie kupić

    - misie chłonące zapach mamy - nie mieliśmy, nie używałam też jakiś pieluszek, koszulek itp. nie wiem czy to konieczne ;)

    - rożek - różnie bywa, ja kupiłam tylko dlatego, że w szpitalu był elementem obowiązkowym wyprawki - wymagany i koniec, najprostszy, zwyczajny, bez usztywnień itp. można kupić naprawdę za grosze np. http://allegro.pl/rozek-dzieciecy-na-rzep-duza-kokarda-super-cena-i2768161571.html http://allegro.pl/sliczny-rozek-czarkaz-i2770417793.html później, skoro już był używałam czasem zamiast kołderki np. do wózka, ale gdyby w szpitalu nie wymagali, na pewno bym nie kupowała.

    - płyta z nagranym biciem serca, na pewno zbędna

    - nawilżacz powietrza - mieliśmy, niby dobry, po opiniach z internetu, ale krótko używaliśmy, lepiej sprawdziły się mokre pieluchy tetrowe wieszane na kaloryferach i pojemniki z wodą

    - sterylizator - jeśli będziesz karmić mlekiem modyfikowanym, może się przydać do butelek, choć sporo mam po prostu je gotuje w rondelku

    - termosy na butelki - nie karmiłam butelką, więc nie był potrzebny, myślę, że póki co możesz wstrzymać się z zakupem

    - odciągacz do pokarmu - czy rzeczywiście dziecko najlepiej spełnia tę rolę? rzeczywiście. Aczkolwiek laktator może się przydać jak masz nawał (niby trwa krótko - dzień, dwa, ale łatwiej sobie poradzić mając go, niż rękami "wyciskać" ;)) w każdym razie na wstępie nie inwestowałabym w super drogi, jeśli będziesz miała zamiar ściągać pokarm i takim karmić, mrozić itp., to wtedy dopiero podjęłabym decyzję o zakupie porządnego. moje dziewczyny za skarby nie chciały pić ściągniętego mleka

    - przewijak (?) - co w zamian? akurat przewijak czy komodę z przewijakiem uważam za dobrą i przydatną rzecz

    - butelka antykolkowa - ponoć cyt. "ściema na maksa" - też poczekałabym, chyba, że wiesz, że nie będziesz karmić piersią

    - puder do pupy - wszystko zależy od pupy dziecka, przy starszej używałam Sudocremu, przy młodszej nic do pupy

    - termometr do wody - lipa jak nie wiem

    - niedrapki - nie ma, zawsze można skarpetki naciągnąć, niedrapki lubią spadać

    - podgrzewacz do pokarmu - można w rondelku

    - pościel do łóżeczka - śpiworki górą

    - kaftaniki, koszulki ubierane przez głowę, niewygodne ciuszki zapinane z tyłu w roz. 56-62 np. jeansy, sukienki itp. - wiele opinii, że body i pajace są lepsze - zgadzam się

    - butelki - ja nie używałam w ogóle

    - szczotka i grzebyk - szczotkować od początku, żeby zapobiec pojawieniu się ciemieniuchy

    - gruszka do odciągania kataru - lepsza frida (ja mam marimer, podobno najlepszy katarek)

    - wanienkowe gadżety - krzesełko fajne, ale to od pół roku, reszta do bani wg mnie

    - kosmetyki - ja używałam tylko mydła w płynie Biały Jeleń

    - wkładki laktacyjne - oj, zużywałam naprawdę masę... moje ulubione BabyOno

    - poduszka-rogal do karmienia - ja nie miałam

    - śliniaki (?) - sama nie wiem, można kupić tanie np. z IKEA i spróbować (?) przydadzą się jak zaczniesz dawać np. marchewkę, czyli najwczesniej kolo 4 miesiaca

    - mata edukacyjna - my uzywalismy

    - smoczki - co sądzicie? nie używaliśmy

    - baldachim nad łóżeczko - zabiera tlen, kurzy się - zgadzam się, zbędne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do rzeczy niezbędnych napiszę później, bo teraz spadam od kompa ;)

      Usuń
    2. No to jak obiecałam, teraz druga część Twojej listy wg mojej interpretacji ;)

      - łóżeczko - myślę, że najtańsze z Ikea sprawdzi się, ba, nawet jakieś używane ;) sama kupiłam na początek "wypaśne", z szufladą pod spodem, trochę większe niż standardowe 140x70, co to później przerabia się na tapczanik - i co? i niedawno sprzedałam, potem urodziła się druga córka i tapczanik na nic się zdał, dziewczyny śpią na piętrowym, z szuflady w końcu też nie korzystałam, bo łóżeczko przestawiłam bardzo szybko obok naszego łóżka, dla wygody, i dostępu do szuflady nie było

      - materacyk gryka-kokos - czy jakiś inny, czy kupować podkład na materac, skoro ten jest oddychający, a podkład to najczęściej cerata? hmm... ja kupiłam taki fajny ochraniacz na materac firmy Darymex - byłam i jestem zadowolona (kupiłam na allegro, oni mają też swoją stronę, wystarczy wpisać w google)

      - prześcieradło na gumkę - ile sztuk? ja miałam 2 sztuki, na pewno jedna to mało, bywa, że i dwie może być mało, bo dziecku się czy to uleje, czy zwymiotuje, czy kupka/siusiu wycieknie...

      - pojemniki plastikowe na łóżeczko (np. IKEA, są tanie, ale czy dobre?) ja nie miałam i nie wiem za bardzo po co, wszystko zależy jak się zorganizujesz, jak masz przewijak taki na łóżeczko, to pewnie fajne rozwiązanie, ja miałam oddzielną komodę z przewijakiem, to już na łóżeczko nic nie wieszałam.

      - pieluchy tetrowe (do karmienia, zamiast śliniaka, jakie jeszcze role?) - latem można przykrywać dziecko w wózku, można wykładać nimi przewijak, wózek, kwestia gustu i pomysłu ;)

      - wanienka (czy sprawdza się zwykła z IKEA?), czy konieczny jest stelaż? dla mnie stelaż konieczny, nie wyobrażam sobie kąpania na podłodze, miałam najzwyklejszą, ze stelażem, nie żadną profilowaną , składaną itp.

      - frida do nosa (wielki HIT!) - z tym "wielki HIT" to bym nie przesadzała ;) podobno hit to Katarek, aczkolwiek sama doświadczenia żadnego z nim nie mam, bo jakoś dziwne wydaje mi się podłączanie do odkurzacza, ale koleżanki, które miały najpierw Fride, a potem Katarek, to mówią, że Frida to pikuś

      - nożyczki lub obcinaczki do paznokci (koniecznie?) - czymś paznokcie obcinać przecież trzeba ;))) miałam to i to, ale z nożyczek korzystać nie umiałam i od początku używaliśmy tylko obcinaczki dla dzieci

      - wkładki laktacyjne (dla jednych mam konieczne, dla innych zbędny wydatek), paczkę chyba warto mieć na wszelki wypadek - jak pisałam wcześniej, w rzeczach zbędnych, ja wkładek używałam masę... nie narzekałam na nadmiar pokarmu, mimo tego jakbym ich nie używała, to bym chodziła zalana mlekiem - jak dziecko jadło z jednej piersi, to z drugiej mleko mi "sikało", jak tylko dłuższa przerwa w jedzeniu była, bo dziecko dłużej np. pospało, to mleko leciało... musiałam ich używać z pół roku...

      - leżaczek-bujaczek - nie jestem przekonana do idei, ale może macie pozytywne doświadczenia? ja mam chuśtawkę taką 0+, wcześniej leżaczek, dla mnie fajna sprawa

      - fotelik samochodowy dla małego dziecka - jesli masz auto, to oczywiscie, ze niezbędny ;))) my mamy Graco Logico S z bazą (pisałam o nim na blogu, bardzo polecam)

      - wózek (kupić 2 lub 3 w1 czy głęboki, a potem myśleć???) - głęboki, a potem pomyśleć (na temat wózków też pisałam u siebie).

      - karuzela na łóżeczko - nie podoba mi się, nie widzę sensu, ale... matki wypowiedzcie się, proszę - hmm... ja miałam, starsza córka nie bardzo była zainteresowana, młodsza bardzo ;)

      - porządna torba do wózka - najlepiej od razu wózek z dużym koszem na zakupy + torba ;))))

      - moskitiera na wózek i łóżeczko - nie miałam

      - najtańszy laktator z apteki (nie wiem, nie znam się, pytam) - miałam taki najtańszy z apteki za 8zł - nie powala, ale jak nie masz innego, to dobry i taki ;) on bardziej do odciągnięcia, żeby sobie ulżyć w trakcie nawału, niż do odciągnięcia, żeby potem tym nakarmić

      Usuń
  3. jeszcze o wózku - koniecznie kup gondolę, moze być używana. A potem rozejrzyj się za porządna spacerówką - bedziesz jej używała dużo dłużej niż gondoli, więc jej jakość jest ważna. I zwróć uwagę na WAGĘ wózka. O ile przy gondoli nei ma to aż tak dużego znaczenia, to przy spacerówce ma znaczenie ogromne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaopatrz się w dużo cierpliwości i spokoju. I wiary w siebie :) To najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się rozjaśniło w głowie. Zastanawiałam się nawet, czy nie przesadzam - 20 tydzień, a ja myślę, co władować do wyprawki (zakupy oczywiście odkładam na siodmy, ósmy miesiąc). Mam nadzieję, że nie jestem w gorącej wodzie kąpana - w zabobony nie wierzę, a poza tym ufam, że wszystko będzie dobrze :)

      Usuń
  5. Nie mam doświadczenia z własnym dzieckiem, ale pracowałam jako opiekunka dość małego dziecka, mam młodszego braciszka i już sporo wyczytałam, więc napiszę Ci moje opinie i co ja zamierzam nabyć.

    Niania elektroniczna. Moja szefowa miała, dała za nią 7 stów, ale dla mnie pieniądze wyrzucone w błoto. Niby dom mieli wielki itd., ale dziecko zazwyczaj i tak spało gdzieś w pobliżu. Ja również mam małe mieszkanie, więc nie kupię.
    Misie chłonące zapach mamy??? Pierwsze słyszę, ale bez sensu. Podobnie jak misie z bijącym serduszkiem. Dziecku nikt i nic nie zastąpi mamy więc po co? Chyba, że ktoś zamierza trzymać się z dala od dziecka... Ja wolę tulić :)
    Rożek dla niemowlaka. Kupiłam. W niektórych szpitalach, w tym w moim, wymagają. Ja uważam, że to fajna sprawa, po rozłożeniu może posłużyć jako kołderka np. do wózka.
    Płyta z nagranym biciem serca. Też pierwsze słyszę. Ale wolę, by dziecko słuchało mojego serca jak utulę. Z płyt to mam tylko taką z kołysankami, którą zaczęłam już puszczać dzidzi w brzuszku, bo już słyszy odgłosy z zewnątrz. Ponoć po narodzinach te melodie będą uspokajać maleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawilżacz powietrza. Myślałam nad tym, ale stwierdziłam, że skoro suszę pranie w mieszkaniu, to powietrze jest wystarczająco nawilżone.
    Sterylizator/podgrzewacz. Myślę nad takowym, ponieważ na allegro można kupić 2w1 już za ok. 50zł i jakościowo wcale nie są złe. Ale jeżeli planuję karmić piersią to nie jest chyba wydatek pierwszego rzędu. Poza tym, moja szefowa, dość bogata, nie miała i się obchodziła. Jako opiekunka wyparzałam butelki w garnku z wodą tzn. po doprowadzeniu wody do wrzątku wrzucałam umyte butelki i smoczki i gotowałam 5min. Podgrzewałam również w gorącej wodzie. Idzie się obejść, nie ma wielkiego problemu :)
    Termos na butelki. Planuję zakup, ale dopiero wtedy jak będę używać butelek. A planuję karmić piersią, więc ten wydatek może trochę poczekać. Termos trzyma ciepło czy nie, ale na pewno lepsze to niż butelka sama sobie :)
    Odciągacz do pokarmu. Może się przydać. Kupię taki najtańszy, ręczny LaktaPlus za bodajże 35zł. Ale to dopiero jak urodzę. Najprędzej okazuje się czy będzie potrzebny w szpitalu, więc jakby co, mężuś kupi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przewijak. Można przewijać przecież na kanapie z podkładem pod pupą dzidzi. Ale czy to wygodne? Jak dla mnie przewijak musi być. Tym bardziej, że nie kosztuje majątku.
    Butelka antykolkowa. Ściema, nie ściema, jak będziesz karmić piersią, problemu z butelką nie będzie. Dla mnie to żadna ściema. Butelki Avent są najlepsze, wiem z autopsji: mam dużo młodszego braciszka ;)
    Puder do pupy? Bez sensu, zwłaszcza jeżeli planuje się jednocześnie mazać dziecko oliwką: wtedy puder się roluje i podrażnia skórę. Sudocrem? Tylko na silne odparzenia. Na lżejsze: Linomag. A na brak odparzeń - najlepiej nic zapobiegawczo. Wiem, bo szefowa nie kazała niczym pupy smarować i skóra małego była ok - sama sobie oddychała.
    Termometr do wody. Drogi nie jest, można kupić, ja planuję. Ale ponoć łokieć najlepszy :) Ja uwielbiam gorącą wodę, więc u mnie czucie jest zaburzone, dlatego wolę wiedzieć ile stopni dokładnie ma woda, co by bobasa nie poparzyć. A zbyt ciepła woda jest w stanie skutecznie zrazić dziecko do kąpieli.
    Niedrapki. Kupiłam. Nie słyszałam, jakoby były niepotrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pościel. Ja kupię. Śpiworek też mam. Zobaczymy co maluchowi przypadnie bardziej do gustu. Chociaż poduszka faktycznie jest zbędna.
    Co do ubranek się zgadzam. Malutkie sukieneczki, jeansy itp. są słodziutkie, ale dziecku w tym niewygodnie, materiał sztywny. Mam trochę rzeczy w tym typie, bo dostałam, ale zamierzam ubierać body, śpioszki, rajstopki...
    Butelki. Zakupię jedną, malutką, na wszelki wypadek. W razie musu karmienia butelką się dokupi.
    Szczotka i grzebyk. Mam. Nie zginie. Majątku nie kosztuje :)
    Gruszka do nosa? Faktycznie, ponoć lepsze są aspiratory. Ja kupiłam aspirator Canpol babies za radą jednej blogującej mamy, Frieda jest ponoć przereklamowana.
    Wanienkowe gadżety. Podkłady gąbkowe ponoć zbierają bakterie. Więc zrezygnowałam. Stelaż? Mam za małe mieszkanie, postawię wanienkę na stole. Krzesełka? Lepsza pielucha tetrowa w wanience, coby ślisko nie było, ręką dziecko da się przytrzymać.
    Kosmetyki. Prawda, im mniej ty lepiej. Moim zdaniem mydełko/żel do mycia i oliwka wystarczą. Puder już pisałam, czemu bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wkładki laktacyjne. Może faktycznie warto sprawdzić, czy mleko wycieka i dopiero kupić. Z drugiej strony, drogie nie są i może warto mieć pudełko, jakby nagle pojawiła się plama? Mokro w staniku nie jest najprzyjemniejsze ;) Ja już mam, bo leci mi siara ;)
    Poduszka-rogal - daruję sobie, zwykła poducha wystarczy :)
    Śliniaki? Na początek nie wiedzę sensu, chyba, że dziecko dużo ulewa, ale to można kupić później.
    Mata edukacyjna. Wg mnie kolorowy kocyk też załatwi sprawę. Poza tym na sam początek na pewno się nie przyda, dopiero koło 3 miesiąca...
    Smoczki. Jak dla mnie dobrodziejstwo. Kupię.
    Baldachim - faktycznie zbiera tylko kurz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Łóżeczko. Myślę, że najtańsze z Ikea się sprawdzi. Wg mnie ważne, żeby miało regulację poziomów materacyka, a to z Ikei ma.
    Materacyk. Ja kupiłam ceratkowy podkład. Podkład zapobiega plamom na materacu i jego przemoczeniu, w razie gdyby pieluszka przesiąkła... Nie chcę sobie wyobrażać brudnego i mokrego materacyka, który trudno wysuszyć, a dziecko musi gdzieś spać...
    Prześcieradło. Ja planuję zakupić dwie, trzy sztuki.
    Pojemniki plastikowe na łóżeczko? Czy na przewijak? Ja kupię, chociaż na dobrą sprawę pod przewijakiem są półeczki na różne akcesoria :) Te pojemniczki jednak są bardziej pod ręką.
    Pieluchy tetrowe. Nigdy za dużo. Ja mam 10. Można dziecku podkładać pod główkę, jak śpi, do wanienki jak już pisałam, do odbijania się dziecku, coby Cię nie zabrudziło :)
    Wanienka z Ikei jest malutka i dziecko szybko z niej wyrośnie. Lepiej kupić zwykłą, ale w sklepie, większą. Stelaż to wg bezsens, tym bardziej, że nie aż taki tani.
    Nożyczki lub obcinaczki- mam i nie widzę powodu dlaczego by nie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Leżaczek bujaczek. Ponoć sprawdza się dopiero po 3 miesiącu życia. Fajna sprawa, zwłaszcza te z funkcją huśtawki :) Ale ceny z kosmosu. Jak będzie kasa to kupię, taki leżaczek jest na pewno wygodniejszy niż trzymanie dziecka w foteliku. Ale niektóre dzieci nie chcą w nim siedzieć :)
    Fotelik i wózek wiadomo. Ja planuję wózek 3w1, wychodzi dużo taniej.
    Karuzela nad łóżeczko. Planuję kupić. Tą grającą. Przy moim braciszku zajechaliśmy 3, bo tak lubił jak mu coś się kręciło i grało nad główką :)
    Torba do wózka :) Taka porządna -moje marzenie :) Lubię wszystko mieć przy sobie :)
    Moskitiera? Rzadko to widuję, czyli idzie się obyć...

    Uff, moja wypowiedź ma kolosalne rozmiary, wybacz, ale chciałam pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam doświadczenie w pilnowaniu dzieci (tych malutkich także), ale zawsze latem i zagranicą, więc nijak to się ma do naszych warunków i produktów. Tym bardziej dziękuję za Twoje odpowiedzi :) Im dłuższe, tym lepiej ;)

      Usuń
  12. Kochane mamy! Dziękuję, dziękuję, dziękuję i proszę o jeszcze :) Wasze rady są o niebo ważniejsze niż tysiące artykułów, gazet dla mam, wypowiedzi sprzedawców w sklepach. Nie chcę dać się zwariować z zakupami, bo wiem, że o to łatwo. Prawda jest taka, że wiele rzeczy mogę kupić od razu, gdy zajdzie potrzeba ich użycia. Czekam na więcej, zapisuję, to co już jest :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze fajne są ręczniki kąpielowe dla dzieci - takie z niby kapturem.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i na razie daruj sobie wszelkie gadżety typu karuzela, mata edukacyjna, bo noworodek ich nie potrzebuje. Kup ewentualnie jakąś grzechotkę czy coś ;) Albo czarno-białą książeczkę dla niemowlaków, taka miękką.

    Leżaczki-bujaczki na razie też sobie daruj. A jak kiedyś to kupisz, to pamiętaj, że dziecko nie może w tym za długo przebywać.

    Poczytaj o chustach (np na http://chusty.info/forum/forum.php), bo to genialna sprawa. Ja bardzo żałuję, że nie odkryłam ich na początku macierzyństwa

    OdpowiedzUsuń
  15. Nooo i fotelik samochodowy - wejdź na stronę fotelik.info i przejrzyj wyniki testów zderzeniowych poszczególnych modeli, żeby nie kupić jakiegoś szmelcu.

    OdpowiedzUsuń

  16. - łóżeczko - my kupiliśmy bukowe, bo twardsze od sosnowego,

    - materacyk gryka-kokos - gryka-kokos
    - prześcieradło na gumkę - 2-3szt.

    - pojemniki plastikowe na łóżeczko nie posiadam

    - pieluchy tetrowe i flanelowe (do wszystkiego;), do wyłożenia wanienki (nie kupowałam nigdy żadnych gąbek, ani innych cudów), do położenia pod dzieckiem; okrycia dziecka, gdy nie jest zimno, a przykryć chcemy czymś leciutkim sprawdza się pieluszka flanelowa, do zmoczenia i powieszenia na ramie łóżeczka, aby powietrze było wilgotniejsze, do położenia na swym ramieniu gdy dziecko chcemy "odbić" po jedzeniu, do wielu różnych innych sytuacji, ja kupiłam 10 tetrowych i 5 flanelowych, weź koniecznie kila do szpitala

    - wanienka mamy zwykłą, którą stawialiśmy na 2 krzesłach, a potem, gdy synek urósł troszkę w wannie

    - frida do nosa jest OK

    - nożyczki lub obcinaczki do paznokci u nas nożyczki, chociaż mąż woli obcinać obcinaczkami

    - wkładki laktacyjne ja mam nadal jedną pakę, której w ogóle nie używałam, bo nie musiałam, także warto poczekać jak będzie z piersiami, bo niektórym kobietą nie cieknie samoczynnie pokarm

    - leżaczek-bujaczek - mamy, używaliśmy krótko, bo naczytałam się, że dziecko nie powinno być długo w takiej pozycji, teraz stoi nieużywane, bo dziecko nie chce samo tam siadać, bo wywrotne (kupiliśmy FP)

    - fotelik samochodowy dla małego dziecka, koniecznie sprawdźcie wyniki testów bezpieczeństaw

    - wózek - gondola głęboka, wygodna my mieliśmy chyba największą na rynku firmy Hebrat, a spacerówka również wygodna i solidna, po 1,5 roku widzę, że spacerówka MUSI być solidna, bo jest bardziej eksploatowana niż gondola i ważne, żeby można było łatwo zdjąć elementy z materiału do prania,

    - karuzela na łóżeczko - kupiliśmy po jakimś czasie, czasem pomocna, żeby dziecko zająć czy uspokoić, choć moje małe lubiło i tak patrzeć na żyrandol

    - porządna torba do wózka, często na wyposażeniu wózka, wyjdzie w praniu czy kupować inną

    - moskitiera na wózek i łóżeczko, kupicie jak będzie lato, u nas wszystkie okna zabezpieczmy moskitierami, tak więc rzadko mamy insekty w domu, a na spacer warto pomyśleć o takiej na wózek

    - najtańszy laktator z apteki mam Baby Ono, użyłam z pięć razy, kupicie jak będzie naprawdę konieczny;
    - chusta do noszenia dziecka, dla mnie czad! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  17. RZECZY ZBĘDNE moje doświadczenia:

    - elektroniczna niania - ma sens gdy duze mieszkanie/dom i gdy dziecko spi w łóżeczku...

    - misie chłonące zapach mamy - co to??????

    - rożek dla niemowlaka -uzywałam tylko w szpitalu, zależy od dziecka, ale większość noworodków dobrze czuje sie opatulona w rozek. Potem przydal sie jako kolderka do wózka

    - płyta z nagranym biciem serca - sciagnij sobie na telefon albo laptopa "baby soother" bedziesz miala komplet uspokajających odgłosów

    - nawilżacz powietrza - dobry w okresie grzewczym, gdy dziecko ma katar

    - sterylizator - to chyba przy wczesniakach?!

    - termosy na butelki - nie sprawdzałam

    - odciągacz do pokarmu - u nas niezbędny od samego początku, mala slabo ssala a ja mialam malo pokarmu. Laktator musiałam stosować juz w szpitalu. Jak wyszlam od razu kupilam elektryczny.Zapytaj mamę czy miała problem z kp, to moze dac Ci do myślenia

    - przewijak - przydaje sie bardzo

    - butelka antykolkowa - u nas nie bylo kolek

    - puder do pupy - podiatra odradzala, odparza pupe

    - termometr do wody - wanienka z wbudowanym termometrem jest praktyczna

    - niedrapki - teraz jest nowy trend, ze nie stosuje sie, dziecko ma badac swiat.

    - podgrzewacz do pokarmu - kupisz jak okaze sie ze musisz sciagac albo karmic mm

    - pościel do łóżeczka - my mieliśmy spiworek,ale potem zamienilismy na pościel

    - kaftaniki, koszulki ubierane przez głowę, niewygodne ciuszki zapinane z tyłu w roz. 56-62 np. jeansy, sukienki itp- na początek body i pajace, u nas rozmiar 56 i 62 sie przydal

    - butelki - chyba pod warunkiem, że karmi się piersią (ale jestem niedouczona...), ponoć przy karmieniu piersią jedna awaryjna się przydaje, w innym wypadku co najmniej trzy- dokladnie

    - szczotka i grzebyk - gdy dziecko rodzi się nieowłosione za bardzo, kupić, gdy pojawi się ciemieniucha -tak

    - gruszka do odciągania kataru - lepsza frida-tak

    - wanienkowe gadżety - gąbkowe podkłady, plastikowe stelaże, krzesłka itp. -zbedne

    - kosmetyki - im mniej, tym lepiej (co jest niezbędne, sczególnie u dziecka urodzonego w kwietniu?), ponoć puder to wydatek bez sensu (dlaczego?) -puder odparza, ale plyn do kąpieli warto kupić, tlusta masc do pupy np linomag, masc cynkowa na odparzenia

    - wkładki laktacyjne - caly czas używam

    - poduszka-rogal do karmienia -dla mnie MUST HAVE!

    - śliniaki (?) - sama nie wiem, można kupić tanie np. z IKEA i spróbować (?)-nie uzywałam

    - mata edukacyjna - może warto pożyczyć od innych rodziców i zobaczyć, jak dziecko reaguje, wtedy kupić? -kupic ale pozniej, 2mce po porodzie
    - smoczki - co sądzicie? -1szt dobrze miec, na wszelki wypadek
    - baldachim nad łóżeczko - zabiera tlen, kurzy się -dokladnie

    OdpowiedzUsuń
  18. RZECZY NIEZBĘDNE wg mojej opinii


    - łóżeczko - my mamy z ikea, ale to drozsze. Ważne aby bylo szczebelkowe i z dziurkowanym spodem.


    - materacyk - u nas ikea, podkład też.

    - prześcieradło na gumkę - 4 szt mamy

    - pojemniki plastikowe na łóżeczko (np. IKEA, są tanie, ale czy dobre? - używamy ich przy przewijaku, są ok

    - pieluchy tetrowe (do karmienia, zamiast śliniaka, jakie jeszcze role?) - zastosowanie wszechstronne, na wyczucie

    - wanienka (czy sprawdza się zwykła z IKEA?), czy konieczny jest stelaż? -bez stelaza sobie nie wyobrazam

    - frida do nosa (wielki HIT!)-tak

    - nożyczki lub obcinaczki do paznokci (koniecznie?)-mam to i to, ale jednak nozyczki bezpieczniejsze, pewniej sie obcina

    - wkładki laktacyjne -mnie czasem zalewa, używam regularnie, mam tez wielorazowe

    - leżaczek-bujaczek -dla nas must have! Zabieram w nim dziecko w różne zakątki domu, czesto tam odkladam gdy muszę zrobic cos bez niej. Uwielbia zabawki na lezaczku. My mamy rozkładany jak lozeczko tiny love. Początkowo spała w nim slodko...

    - fotelik samochodowy dla małego dziecka
    -niezbędny

    - wózek (kupić 2 lub 3 w1 czy głęboki, a potem myśleć???) -to muszą odpowiedziec bardziej doswiadczone mamy... My mamy 3w1 na razie ok. Kupowaliśmy uzywany na allegro, dobrej marki - co wydaje mi się ważne.

    - karuzela na łóżeczko -od 2go miesiąca mała ją uwielbia

    - porządna torba do wózka -tak, to bedzie teraz tez Twoja podstawowa torebka, wiec musi wyglądac i byc funkcjonalna

    - moskitiera na wózek i łóżeczko -nie wiem jeszcze

    - najtańszy laktator z apteki -ja bym nie dała rady z takim

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny