Kosmetyki Weleda



Dosyć długo szukałam informacji na temat kosmetyków dla dzieci.

Dróg jest kilka:
- normalne kosmetyki dostępne w każdej drogerii, ceny średnie
- kosmetyki ekologiczne, ciężko dostępne, drogie
- totalna natura, czyli oliwa z oliwek, nadmanganian potasu, masło shea i tp., dostępne, tanie (przeważnie)
- pomieszanie z poplątaniem - wszystkiego po trochu.

Nie jestem zwolennikiem trzymania się kurczowo jednej powziętej decyzji i dlatego ciężko mi stwierdzić, którą drogę ostatecznie wybierzemy dla naszego dziecka. Na tę chwilę, po przeczytaniu kilku artykułów ekologicznych rodziców, zapoznaniu się z opiniami na temat kosmetyków na bazie naturalnych składników, chciałabym je wypróbować i przekonać się, czy rzeczywiście są tak dobre, wydajne i łagodne. Z drugiej strony, jak w gąszczu specyfików wybrać te, które będą najlepsze? Z pomocą przyszło mi własne doświadczenie...

Kilka lat temu zajmowałam się trójką dzieci z holenderskiej rodziny. Odpowiadał mi model wychowania dzieci, system żywienia i... kosmetyki do pielęgnacji niemowlaków i większych dzieci. Tam zetknęłam się z produktami Weleda i po trzech miesiącach obserwacji, jak wpływają na skórę dzieci, jak zapach je uspokaja itp. przekonałam się, że warto ich spróbować. Problemem może być jedynie mała dostępność produktów w Polsce. Ciężko znaleźć sklep, choćby internetowy, który będzie miał wszystkie produkty w asortymencie. Oczywiście według opinii rodziców stosujących te kosmetyki, okazuje się, że potrzebnych będzie tylko kilka z nich.

Zalety:
- wydajność (np. mała tubka kremu starcza na 4-5 miesięcy, ponieważ aby wysmarować buźkę dziecka, starcza ilość wielkości ziarnka grochu),
- zapach (daleki od chemicznego, niektórych drażni, warto sprawdzić, działa uspokajająco na dziecko)
- naturalne składniki (bez parabenów i innych szkodliwych)

Wady:
- trudno dostępne w Polsce
- wyższa cena niż standardowe kosmetyki (ale większa wydajność z tej samej ilości)

1. KOSMETYKI POTRZEBNE wg. rodziców stosujących te produkty (ich opinie pod nazwami):

* Nagietkowy Szampon i Żel do mycia ciała (Calendula Shampoon & BodyWash) 200 ml ok. 35 zł
lekko się pieni i łatwo rozprowadza na skórze (co wcale nie jest takie oczywiste w przypadku ekologicznych kosmetyków). Z jednej tubki korzystamy już prawie cztery miesiące a jeszcze trochę nam zostało zatem z czystym sumieniem napisze że jest wydajny.

* Weleda Baby olejek do masażu na kolki (Baby bauchleinol) 50 ml ok. 42 zł

* Krem z nagietkiem dla dzieci (Calendula Baby Cream) 75 ml ok. 20 zł
idealny do pupy, brak odparzeń

* Balsam z nagietkiem na wiatr i niepogodę (Calendula Wind- und WetterBalsam) 30 ml ok. 20 zł
Cudownie pachnie, jest gęsty i bardzo wydajny, także biorąc pod uwagę ile się go zużywa nie można nawet powiedzieć że jest drogi. Kosmetyk ma postać żółtego żelu, nakłada się go tyle co ziarenko grochu i to wystarczy na całą buzię i rączki, jednym pociągnięciem rozsmarowuje się, początkowo tworzy tłustą, świecącą warstwę ale po chwili wchłania się w skórę i go nie widać ? a chroni przed mrozem, wiatrem i to skutecznie

2. POZOSTAŁE KOSMETYKI Weleda:

* Krem z nagietkiem do twarzy dla dzieci i niemowląt (Calendua Gesichtsrem) 50 ml ok. 23 zł
Konsystencja kremu jest dość gęsta i mało tłusta, ale mimo to łatwo się rozprowadza na skórze, niewielką ilość można łatwo rozsmarować, nie klei się, wsiąka natychmiast, nie zostawia po sobie śladu. Cena tego kremu jest taka średnia, ale biorąc pod uwagę jego wydajność i to, że kupujemy kremik dla całej rodziny myślę, że warto, poza tym to krem naturalny, nie podrażni skóry, wolny od chemii.

* Nagietkowy Kremowy Płyn do Kąpieli (Calendula Cream Bath) 200 ml ok. 37 zł
niskobudżetowi rodzice mogą spokojnie ograniczyć się do zakupu tylko tego kosmetyku, ze względu na jego rewelacyjne działanie, uspokaja i wycisza dziecko

* Nagietkowy Olejek (Calendula Oil) - niekoniecznie 200 ml ok. 49 zł
w codziennej pielęgnacji nie jest on niezbędny, jednak świetnie sprawdza się do pielęgnacji ciemieniuchy u noworodków, może być również używany na wszelkie otarcia skóry (nagietek odkaża), a także do relaksacyjnego masażu niemowląt. (Używamy go jako oliwki do ciała po kąpieli.
Ma bardzo korzystny wpływ na skórę. Wyraźnie nawilża i pielęgnuje skórę. Usuwa także wszelkie podrażnienia w okolicach pupy dziecka. Cena jest dość wysoka, ale na zachętę dodam, że produkt jest bardzo wydajny, zużywa się go znacznie mniej niż tradycyjnej oliwki i komfort używania jest znacznie większy, gdyż nie zatłuszczamy wszystkiego dookoła rękami).



Czy ktoś ma doświadczenia z innymi kosmetykami naturalnymi? Może znacie jakieś tańsze, polskie produkty?

6 komentarzy:

  1. Ja zakupię kosmetyki Babydream z Rossmanna. Z analiz Sroki wynika, że są najlepsze dla dziecka.
    Podpatrz sobie: http://podwojona-sroka.blogspot.com/p/moje-analizy.html :)

    U mnie czeka na Ciebie wyróżnienie So sweet... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się nad nim zastanawiałam :) Była seria natur czy natural, ale z tego co widzę, już ją wycofali. ceny zdecydowanie przystępniejsze, dlatego przy niczym się nie upieram :) Trzeba spróbować i już. Za wyróżnienie bardzooooooo dziękuję!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Babydream są ok, mają prosty skład, duże objętości i są tanie. Ja polecam również :) Używaliśmy kremu i płynu do mycia ciała i włosów z pompką.

    Bardzo dobra też jest oliwka do ciała Hipp.

    A moje ostatnie odkrycie to naturalne mydełko z nanosrebrem. Tylko musisz poczytać, czy nadaje się dla noworodków.

    A tu masz link do moich faworytów: http://mama-kangurzyca.blogspot.com/search/label/kosmetyki%20dzieciowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, na blgowych mamach zawsze można polegać. Bardzo dziękuję za link do wpisu. Z chęcią poczytam, w końcu opinie mam to najlepsza rekomendacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie czytam od dwóch dni twojego bloga od najnowszego wpisu do najstarszego. Co do tego tematu mogę Ci polecić z czystym sumieniem maść nagietkową z Ziaji (dostępna w aptece, koniecznie ziaji bo inne mają dziwną konsystencję ;) ). Polecona przez niemieckie położne ze szpitala gdzie wracają do naturalnych metod i stosują kosmetyki Weledy właśnie (pracuje tam moja ciocia:) ). Mi się bardzo nie podoba zapach większości kosmetyków Weledy niestety :( Drażni wręcz.
    U malucha stosuję emolienty Emolium. Do kąpieli, do smarowania buzi (od alergii ma przesuszone poliki ciągle) i na wiatr i niepogodę. Ciałko od czasu do czasu smaruję to maścią nagietkową i nic więcej nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam u obu swoich córek krem pielęgnacyjny oraz kremowy krem do kąpieli i nie zamieniła bym ich na nic innego. Krem niesamowicie działa na odparzenia, wieczorem smarowałam zaczerwienioną pupę a rano nie było już śladu. Nawet mój mąż stosował ten krem do twarzy, jak miał mocno podrażnioną po goleniu. Co do ceny, to fakt do najtańszych nie należą i trudno je dostać, polecam zakup bezpośrednio w Niemczech lub przez internet tutaj http://www.apo-discounter.pl/marki-kosmetykw-weleda-c-768_596.html

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny