I dalej nie wiemy...


Wczorajsza wizyta u lekarza miała dać szansę na poznanie płci dziecka. Niestety, pan doktor badał tylko tętno malucha, szyjkę macicy i tyle. Kolejne badanie USG, bardziej wyczerpujące, odbędzie się 26 listopada. Wtedy inna pani ginekolog przeprowadzi badanie połówkowe (genetyczne). Być może wtedy nasz wstydliwy maluszek pokaże, co ma między nogami ;)

Nie, żeby ciekawość nas zżerała, ale fajnie byłoby już wiedzieć, jak zwracać się do dziecka. Imiona są wybrane, więc od pierwszej sekundy moglibyśmy mówić mu per... Bruno, lub jej per... Karolina. Wybraliśmy je, ponieważ ładnie brzmią z nazwiskiem, co przyznała nawet moja mama, której imiona same w sobie nie do końca przypadły do gustu (prawda, mamuś? :P). 

Czekamy w takim razie na badanie. Cieszę się, że po wizycie lekarz był zadowolony (szyjka wydłużyła się - jak powiedział, zmienia się tak, jak i nasze ciało przez całą ciążę, najważniejsze, aby nie skracała się  regularnie). Jej długość w tej chwili to 39 mm, a długość zagrażająca jego zdaniem to poniżej 20 a nawet 15 milimetrów (najważniejsze to odpowiednio interpretować zmiany w przeciągu całej ciąży, i tym zajmuje się dobry lekarz).

Uwaga! Wczoraj poczułam pękanie bąbelków powietrza w brzuchu, czyżby to było to? Akurat gdy Daniel przyłożył głowę do brzucha, usłyszał, a ja poczułam, właśnie "to", pękanie bąbelków. Daniel jest pewny, że to już nie było przelewanie, a właśnie kopniaczek, którego nie czuł, a słyszał. Dziś drugie podejście przed snem :)


3 komentarze:

  1. Te bąbelki to chyba to;) Jak sięgnę pamięcią to moje bąbelki "przechodziły" sobie tak w poprzek, takie miałam wrażenie. A Maleństwo nieźle bawi się z Wami, że nie chce ujawnić płci;) Sama jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie typowe bąbelki ominęły, pierwsze co poczułam to były delikatne puknięcia :) I to już w 16 tygodniu!!! I nie pomyliłam się :)

    Ja dowiedziałam się o płci w 22 tygodniu. Sądzę, że im później, tym bardziej to pewne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja najpierw myslałam, że to wzdęcie hehe. A okazało się, że to dzieciak fikał :) Poczekaj aż Ci się zacznie wybrzuszać. Ja w 9 miesiącu juz miałam dość tych fikołków :)

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny