Oswajanie z ciążą


Dziś dodałam naszego bloga do czytelni Blogów Mam (swoją drogą - dlaczego nie ma takiej czytelni dot. blogów rodziców? ;P). Daniel, który ceni sobie naszą prywatność, nie miał nic przeciwko - chyba wie, że pisanie, mówienie o ciąży ma dla mnie duże znaczenie.


Jak było do tej pory?

Zapiski, które są na tym blogu, opublikowałam ze wstecznymi datami w zeszłym tygodniu. Dlaczego dopiero teraz? Wcześniej bałam się zapeszać, nie wiedziałam, jak sprawy się potoczą (nadal tego nie wiem, ale ogarnął mnie spokój). Spisywałam najważniejsze wydarzenia w pliku na komputerze i w zeszycie, który przekażę naszemu okruszkowi. Na podstawie tych dwóch źródeł stworzyłam posty na bloga. Niektóre, bardzo osobiste kwestie, wycięłam, inne - mówiące o interesujących inne przyszłe mamy tematach - poszerzyłam.


Jak będzie?

Od dziś postawiam pisać tutaj, o tym co mnie cieszy w ciąży, o tym, co mnie niepokoi, o przygotowaniach do przyjęcia na świecie maleństwa. Wydawało mi się, że czasu mam wiele - nie czytałam do tej pory o tym, co będzie się działo po pojawieniu się w domu dziecka, ale... Zaczynam w czwartek piąty miesiąc i najwyższy czas douczyć się, podjąć wiele decyzji dot. dziecka (np. wózek, jakie pieluchy, szczepienia, jedzenia itp. itd.).

Mam nadzieję, że blog opisze spokojną ciążę do samego rozwiązania, a potem zmieni się w opowieść o naszej trójce. Wierzę, że jest to możliwe, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tekst alternatywny