Drugie USG (8. tydzień)


29 sierpnia nastąpił długo wyczekiwany dzień powtórnej wizyty u lekarza.
Straszny stres, nogi drżały mi jak szalone. Daniel starał się być spokojny, ale też się denerwował.
Gdy przyszło do badania, serce mi stanęło na chwilę. Lekarz nie należy do zbyt wylewnych i rozmownych, więc te kilka sekund ciszy wydawało się być wiecznością.

Nagle się odezwał: "Gratuluję, ciąża jest żywa". Medycznie, prosto, ale jak radośnie dla nas.
Chciałam skakać, Danielowi rozpromieniła się twarz. Gdy doktor puścił nam bicie serca, myślałam,że oszaleję ze szczęścia. Łzy nabiegły mi do oczu. Radość!

Wielkość zarodka: 1,15 cm
Tętno: 156 uderzeń/min
7 tygodni 2 dni

I strach... Myślałam, że z pozytywną diagnozą strach mnie opuści, ale tak się nie stało. Proporcje radości i przestrachu zmieniły się - 50% do 50%.

Zalecenie lekarza do następnej wizyty - koniecznie L4, dużo spać, wypoczywać i się nie stresować.
Na tę wizytę (dzisiejszą) przyniosłam wyniki badań - wszystkie były w porządku.
Lekarz założył mi też kartę ciąży!

Co się dzieje z dzieckiem?
Rozwijają się paluszki rąk i stóp, dziecko waży ok. 0,25 g, determinuje się płeć.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tekst alternatywny