Co nowego?

Wiele się dzieje, dlatego nad tutaj niewiele ;) Z wartych odnotowania wydarzeń: Karolina od sierpnia jest przedszkolakiem. To niepojęte, że czas ucieka w tak zawrotnym tempie - zaledwie chwilę temu ten mały łobuz wywijał nóżkami w wózku podczas spacerów, a teraz to poważna dziewczynka z przedszkola. Obyło się bez płaczu, smutku, wyczekiwania, aż po nią wrócimy. Po prostu pomachała, rzuciła w biegu "pa, mamo!" i zniknęła w sali ;) I tak każdego dnia. Powiedzieć, że wysłanie jej do przedszkola było dobrym pomysłem, to mało :)

PS 1 Zdjęcia z ostatniego pobytu u dziadków na wsi (Karolinka z kuzynką i kuzynem)
PS 2 Tak, tak - Karola nosi okulary (od czerwca)

 

Znowu góry

Byliśy w górach - tym razem naszym celem byłą Wielka Rycerzowa w Beskidzie Żywieckim. Karolina zwowu większośc trasy pokonała na własnych nogach - prawie 6 km pod górę! :) Zdjęć niestety brak. Wzięłam ze sobą wszytsko poza aparatem fotograficznym. Poniżej, żeby post nie był smutny i bezzdjęciowy, ujęcie z ogródka sprzed paru dni :)


Na Nikiszu

W kwietniu przyjechali do nas państwo M. Od tego czasu wiele się działo, właściwie w każdy weekend gdzieś jechaliśmym, dlatego z opóźnieniem wrzucam kilka zdjęć z tego miłego czasu. Jednego dnia odwiedziłyśmy z ciocią Olgą Nikiszowiec (dzielnica Katowic z zabytkową zabudową z cegły klinkierowej, tzw. familokami).


Góry!

Chociaż w tym roku byliśmy już kilkakrotnie w górach, do tej pory nie udawało nam się wyjść w dłuuuugą, całodzienną trasę.



Dziadkowie



Ukwiecone krosno

Majówkę spędzamy u moich rodziców na wsi. Przez pierwsze dwa dni było bardzo gwarno i wesoło, ponieważ był tutaj także mój brat z rodziną. Ponieważ Matylda (kuzynka) jest w takim samym wieku, co Karolina, bez problemu udaje mi się dziewczyny zająć zabawami w ogródku.

Dziewczynka z tiulami

Czwartkowy poranek - słonce prosto w okna. Nasza trzylatka (tak, tak) sama wybrała strój. 
Taka dawka OP-TY-MIZ-MU na dzień dobry :)

Tekst alternatywny